sobota, 22 maja 2021

XTB - analiza cz. 1

 Dzisiaj pierwsza część analizy spółki, która sporo namieszała w 2020 i jest obecnie największą pozycją w moim portfelu: XTB.

Na początek zastrzeżenie:

Poniższy tekst nie jest rekomendacją. Wszelkie decyzje podejmujecie na własną odpowiedzialność. Na blogu bardzo rzadko publikuję analizy spółek, bo wiem jak łatwo wpaść na minę. Spółka jednego dnia może się wydawać okazją, a drugiego okazać pułapką. Ewentualne podjęcie decyzji o zakupie spółki zawsze zaczynaj od odpowiedzi na pytanie: ile mogę na tym stracić.


1. Opis działalności

Oficjalnie:

X-Trade Brokers Dom Maklerski jest międzynarodowym dostawcą produktów, usług i rozwiązań technologicznych w zakresie obrotu instrumentami finansowymi, specjalizującym się w rynku OTC, w szczególności w instrumentach pochodnych CFD, będących produktami inwestycyjnymi, z których zwrot uzależniony jest od zmian ceny i wartości instrumentów oraz aktywów bazowych.

I tu przynajmniej nie udają kogoś, kim nie są. Nie są brokerem giełdowym, choć prowadzą taką działalność. Nie są póki co fintechem, choć prowadzą taką narrację (100 informatyków, własna platforma tradingowa). Póki co spółka jest brokerem CFD, który zarabia na parowaniu transakcji pomiędzy swoimi klientami (zgarniając spread, czyli różnicę między kupnem i sprzedażą) oraz otwieraniu pozycji przeciwstawnych do klientów (tzw. Market Maker). Ponieważ rok w rok 80% klientów traci pieniądze grając na instrumentach pochodnych, kasyno osiąga bardzo wysoką rentowność.

Łatwe pieniądze przyciągają oszustów, więc na świecie nieustannie powstają spółki oferujące podobne usługi, których jedynym celem jest naganianie leszczy i krojenie ich do zera. XTB bardzo dba o wizerunek, dlatego prowadzi biznes przejrzyście i stara się zdobywać licencje na rynkach, na których operuje.

I to jest główne ryzyko tego biznesu: co jakiś czas "bucket shopy" są na cenzurowanym a rządy odgórnie ograniczają ich działanie. Z jednej strony blokuje to czasowo działalność XTB (była już taka sytuacja gdy w UE ograniczono dozwolone lewary; inna sytuacja to zakaz działalności podobnych spółek w Turcji, z której XTB musiał się ewakuować), z drugiej odsiewa konkurencję, która obrała mniej legalistyczną strategię rozwoju.

Kluczowe pytanie: skoro spółka jest tak fajna, to czy sam z niej korzystam? Odpowiedź: nie (prawie). Mam tam co prawda konto i kiedyś intensywnie grałem na GPW przez Sidomę, ale forexa/cfd nie tykam. Nawet kupiłem za kilka groszy akcje bez prowizji, ale ze względu na ograniczenia (brak NC, niepłynnych spółek, jakieś opóźnione zlecenia, choć ostatnio to chyba usprawnili, kończenie sesji przed fazą dogrywki) oraz moje długoterminowe podejście do giełdy, wolę zapłacić prowizję klasycznemu biuru maklerskiemu za pełen zakres usług.

XTB jest tak naprawdę platformą dla marzycieli, którzy wierzą, że dzięki pochodnym szybko się wzbogacą. Ja się tych marzeń już wyzbyłem, dlatego kupując akcje spółki mam de facto instrument pochodny na graczy na instrumentach pochodnych. Jest to zatem zarabianie na cudzym hazardzie, z tą różnicą, że ryzykujemy systemowe ograniczenie tego hazardu. Nie jest jednak prawdą, że broker CFD to kasyno - kasyna pozwalają prać brudne pieniądze, dlatego rządy nie ograniczają ich działalności.


2. Rozwój

Skalowanie biznesu wyciągnąłem do odrębnego podpunktu, bo to jest moim zdaniem kluczowy obecnie czynnik.

2.1 PR

XTB jest w fazie dynamicznego globalnego rozwoju. Spółka jest dostrzegana przez wszystkie najważniejsze światowe serwisy finansowe, np. w Investopedii są wymieniani wśród best forex brokers:

Konsekwentne budowanie wizerunku, akcje szkoleniowe, licencje państwowe doprowadziły spółkę do I ligi i pozwalają korzystać z efektu skali (co pokażę przy omówieniu fundamentów).

2.2 Infrastruktura

Wspomniałem o 100 informatykach. Do czego spółce tak silny zespół deweloperski? XTB postawiło na rozwój organiczny i stworzyło własną platformę tradingową xStation 5 oraz system dostarczania płynności dla klientów instytucjonalnych X Open Hub. Większość firm uzależniona jest od zewnętrznego narzędzia MetaTrader.

Własne narzędzia to nie tylko niezależność od zewnętrznych dostawców. W razie problemów z ograniczeniami hazardowych CFD, XTB jest w stanie zbudować model zarabiania oparty o sprzedaż ruchu klientów, jak robi to Robinhood czy Degiro. Przejściowo zredukowałoby to zyski, ale w dłuższej perspektywie pozwoliłoby jeszcze silniej osadzić się w światowej czołówce. Być może takiej rewolucji właśnie potrzebuje XTB - umożliwienia ciułaczom kupowania ułamków akcji i ETFów z całego świata, partycypowania w dywidendach, prowadzenia portfeli. Szczerze powiedziawszy nie znam się na tym; jak mawiał Jessie Livermore: "spekulacja jest stara jak świat", zatem zawsze będzie zapotrzebowanie na takie firmy. XTB ma bardzo profesjonalny zespół analityków, którzy wiedzą jak pływać w świecie ryzyk finansowo-prawnych.

2.3 Klienci

Wreszcie to co najważniejsze: klienci. Tutaj wyniki z kwartału na kwartał biją rekordy:


Ogromna baza klientów w 1 kwartale 2021 pozwoliła wygenerować wysokie zyski w środowisku przeciętnej zmienności i braku spektakularnych zdarzeń, na których spółka zarabia największe pieniądze (jak w historycznym już 1 kwartale 2020).

Żeby nie było jednak zbyt słodko: większość klientów to nadal kraje, w których spółka ma już silną pozycję. Wygląda zatem, że XTB jak i inne platformy finansowe korzysta z histerii tłumu spowodowanej masowymi dodrukami pieniędzy. Kto jeszcze pamięta uwiąd GPW z lat 2018-2019? Ktoś jeszcze pamięta jak surowce latami szorowały po dnie? Wystarczyło, że Fed zatrzymał QE i zaczął tappering, by najlepsze polskie spółki bujały się w okolicach połowy wartości księgowej. Przez 10 lat mało kogo interesowały dywidendy 5-10% z Asbisu i kurs bujał się w okolicach 2 zł. I nagle w roku pandemii spółka zaczyna trend i rośnie x10. A zobaczcie jak wtedy zachowywał się kurs XTB, które ledwie zarabiało na garstce traderów.

Spektakularne zyski XTB są pochodną kilkunastu lat organicznego rozwoju i nadzwyczajnej sytuacji rynkowej. O ile w zdolność spółki do kontynuowania obranej drogi nie wątpię, to nikt nie wie jak długo  potrwa zalewanie rynków płynnością. Fed obecnie zaczął spuszczać powietrze z baniek rynkowych, jednak raczej ciężko sobie wyobrazić, żeby dodruki nie wróciły. W Polsce masowe zainteresowanie akcjami trwało mniej więcej 6 lat (2005-2011) i skończyło się wraz z odejściem kapitału do USA. Później przez 9 lat Polska, Europa i większość Azji odchorowywały bańkę na surowcach i mieszkaniach.

Wydaje się, że rok to zbyt krótki okres to ostudzenia spekulacyjnego zapału. Europa i Azja dopiero startują do długoterminowych trendów. Żeby jednak nie wypaść z gry, XTB musi skalować biznes na inne kraje i tam zdobywać pozycję lidera, żeby uniknąć uzależnienia od mody na spekulację/grę/oszczędzanie na rynkach kapitałowych. 


Podsumowanie

XTB nie jest spółką idealną, w którą wpakowałbym wszystkie oszczędności. Nie korzystam z jej oferty mimo 13 lat doświadczenia na giełdach. Ale robi wiele, by taką spółką się stać. Gdyby ziścił się scenariusz globalnego sukcesu, mielibyśmy potencjał na 10-krotniaka. Dlatego utrzymuję w niej główną pozycję.

Na tym kończę pierwszą część analizy. Na razie przedstawiłem sporo swoich subiektywnych przemyśleń i kilka oficjalnych danych (po szczegóły polecam zajrzeć do dokumentów udostępnionych przez spółkę). W kolejnej części zajmę się fundamentami, cyklami i wykresami.


niedziela, 16 maja 2021

Monnari - analiza

Dzisiaj przedstawię analizę drugiej co do wielkości pozycji w portfelu.

Pobieżna Analiza Fundamentalna

Monnari to producent eleganckich ubrań dla pań 30+. Spółka posiada sto kilkadziesiąt salonów w Polsce. Podstawowe wskaźniki fundamentalne:

Liczba akcji 30 563 089 (w tym spółka skupiła 4 538 191 akcji własnych)

Free float 50,83%

Kapitalizacja 97,19 mln zł

Wartość księgowa 188,88 mln zł

Zysk operacyjny 12m -28,13 mln zł

Przychody 12m 209,41 mln zł

Zysk netto 12m -30,44 mln zł

Stan gotówki w kasie 26,21 mln zł, wzrost o 38,3%

Zaciągnięte kredyty 60,72 mln zł, wzrost o 64,6%

Wskaźnik ogólnego zadłużenia 39% , wzrost o 6,89 pkt.


Strata za 2020 to oczywiście pochodna zamknięcia sklepów w trakcie pandemii. Mimo to sytuacja finansowa spółki pozostaje stabilna. Co ważne, przychody są ponad 2 razy wyższe od kapitalizacji, zatem poprawa rentowności szybko może wpłynąć na uzyskanie niskiego wskaźnika ceny do zysku.

Cena do wartości księgowej:


Spółka jest wyceniana jak w czasie upadłości układowej w 2010 roku.

Ogrody Geyera

Z dokumentów na stronie spółki:

Spółka Monnari Trade S.A. w 2015 r. zakupiła większościowy udział w zabytkowym kompleksie fabrycznym Ludwika Geyera między ulicami Piotrkowską i Wólczańską w Łodzi, o powierzchni 10,5 ha. W skład nieruchomości wchodzą wolne tereny inwestycyjne oraz szereg budynków o charakterze zabytkowym.

12 maja 2021 Rada Miejska Łodzi przyjęła po 9 latach Plan Zagospodarowania Przestrzennego, który daje zielone światło do kontynuacji inwestycji. Monnari posiada przez spółkę zależną 70% w Ogrodach i przeprowadziła już sporo kontrowersyjnych wyburzeń starych fabryk oraz renowacje budynków, które zostały wpisane w rejestr zabytków. Stan inwestycji wg skyscrapercity:

źródło:
https://www.skyscrapercity.com/threads/%C5%81%C3%B3d%C5%BA-%E2%97%8F-ogrody-geyera-u-c.382538/page-41


Wartość wymaganych inwestycji określono na 220 mln PLN. Podobno spółka realizuje je ze środków własnych bez kredytów.

Docelowo Ogrody Geyera mają stać się konkurencją dla Manufaktury:


Na pozostałych gruntach ma powstać zabudowa mieszkalna.


Analiza Techniczna

Spółka prawdopodobnie zakończyła trwający 6 lat trend spadkowy. Zacznijmy od wykresu dziennego, na bazie którego budowałem pozycję:


Widać tutaj formację akumulacji Wyckoff Spring. W poprzednim wpisie sugerowałem, że brakuje wolumenu do realizacji SOS (sign of strength). Wydaje się, że obecne wysokie obroty spełniają wymogi formacji.

Gorzej wygląda to na wykresie tygodniowym: dalej wolumen jest znacznie niższy niż w 2010 i 2013:


Z analizy dziennej i tygodniowej pierwszy poważny opór znajduje się w okolicach 4.40. Przy sprzyjających warunkach kurs mógłby zbliżyć się do 8 zł.

Dalej potrzebne są wyniki. Spółka przez ostatnie lata rozczarowywała. Najpierw akcje zostały wywindowane x20, a potem spadły o 95%. Nie mam na to żadnych dowodów, ale znając realia rynkowe, podejrzewam że wzrosty zostały zrobione pod instytucje, które objęły emisję ratunkową. Obecnie na pokładzie jest bardzo mało funduszy:

źródło: stooq.pl

Główny udziałowiec Mirosław Misztal traktuje spółkę jak swój prywatny folwark. Sparzyłem się już kiedyś na podobnej spółce - Jutrzence (potem nazwa zmieniona na  Colian). Nie żebym stracił, bo coś tam zarobiłem, ale środki były długo zamrożone. Spółka przeprowadzała skup, prezes wynajął maklerów do duszenia kursu, zrobił emisję pod siebie za ułamek wartości akcji, a na koniec zdjął spółkę z GPW. Podobne obawy mam co do Monnari, i jak widać po instytucjonalnych, nie tylko ja.


Plan gry

Mimo wszystko ulokowałem środki w spółce i liczę na długoterminowy trend wzrostowy:



Plusy:

- Spółka jest w znacznie lepszej sytuacji finansowej i organizacyjnej niż w 2009-2012 roku. 

- Ogrody Geyera przeszły z fazy skarbonki bez dna do potencjału zysków. 

- Spółka skupiła za ułamek wartości księgowej kilkanaście procent akcji własnych.

- Wyż demograficzny lat 80-tych wszedł w profil klienta spółki.

Minusy:

- Słabe opinie pracowników na https://www.gowork.pl/opinie_czytaj,16272

- Odstają technologicznie (sklep online, obsługa sklepów i magazynów) od liderów.

- Nieprzewidywalny prezes, który grywa z mniejszościowymi w gamboni.

- Brak zysków, stracony przez lockdown 1 kwartał 2021.

- Grunty i budynki w wartości księgowej to często value trap, np. Triton czy 08Octava.


Na dzień dzisiejszy mam kilkadziesiąt % zysku na pozycji, jednak liczę na znacznie więcej. Wszystko będzie zależało od postawy p. Misztala. Czy będzie chciał budować długoterminową wartość, czy transferować zyski ze spółki do innych swoich projektów. Na GPW mamy przykład spółki, od której można się uczyć jak traktować mniejszościowych: Grupa Kapitałowa Immobile (GKI). Gdyby Monnari poszło tą drogą i postawiło na przejrzyste relacje, moglibyśmy myśleć nawet o szczytach z 2015 roku.


A jakie jest Wasze zdanie o Monnari? Gracie czy pasujecie?


sobota, 8 maja 2021

Rynek Schrödingera

 W marcowym wpisie druga faza hossy pojawił się wykres WIG:


Przedstawiłem w nim plan na dalszą część roku. W skrócie: koncentracja na dużych, płynnych i niedoszacowanych spółkach, głównie przemysłowych. Czas szalonej spekulacji na wszystkim się skończył. 

Widać to szczególnie na indeksie ADLINE (advance/decline) dla wszystkich spółek z GPW:


Z wykresu nie wynika, że szeroki rynek spada, tylko że znacznie ciężej jest trafić w spółkę rosnącą niż w okresie listopad-luty.

Szeroki rynek pozostaje w hossie i jak dobrze trafimy, portfel wciąż rośnie. Gorzej jeśli utkwiliśmy w czempionach poprzedniej fali jak CD Projekt czy Mercator:


Po wygenerowaniu sygnału kupna na WIG, bazowy scenariusz to trzeci atak na szczyt wszech czasów:


Wykres jest w skali miesięcznej, więc jakieś półroczne korekty i przepychanki nie będą się tu specjalnie rzucać w oczy.

Niektórzy z Was mogą się zastanowić - o co chodzi, gość pisze o kanarkach zwiastujących krach, a po chwili o hossie. Spieszę z tłumaczeniem: rynek akcyjny jest w stanie hossy i bessy jednocześnie. Co chwila widzę wykresy, że spółki amerykańskie są najdroższe w historii, przebijają wszystkie miary itd. Jednak to wynika z uśrednienia balonów bez zysku, w których cena do przychodów jest np. 50 i spółek przemysłowych z rozsądnymi wycenami. 

Kiedy w październiku wchodziłem w rynek amerykański, posortowałem sobie spółki względem dywidend, ceny do wartości księgowej i ceny do zysku. Na rynku roiło się od blue chipów wypłacających między 4-8% dywidendy. Obecnie już takich okazji prawie nie ma:

https://stooq.pl/q/i/?s=^spx&o=11&i

jednak na rynku polskim jest wciąż sporo spółek z c/wk 0.5-0.7, realną produkcją/usługami i zyskami. Jeśli podzielimy kapitalizację WIG z wartością księgową spółek z indeksu, widać jeszcze przestrzeń do nadrobienia zaległości:


I to właśnie obserwujemy - rotację. Ktoś zarobił x10 na Mercatorze i przerzuca kasę do PKO. Jesteśmy wciąż w fazie urealniania wartości na GPW. Allegro w szczycie było wyceniane na 100 miliardów, dla mnie jest warte najwyżej 20. Jeśli spadnie na ten poziom, to jakieś inne spółki mają miejsce, żeby spuchnąć o 80 miliardów i nie wpłynie to na indeks. Czerwona lampka zapali mi się, kiedy ten wskaźnik osiągnie wartość ok. 1.5.

Kluczowy czynnik hosso-twórczy to płynność. Kiedyś banki centralne dozowały ją obniżając lub podnosząc stopy procentowe, obecnie skupują dług państw i korporacji. Jak spekulacja i towary urwą się ze smyczy, przykręcą kurek z pieniędzmi; najbardziej zlewarowane podmioty zbankrutują, rynek tąpnie i się na jakiś czas oczyści.

Taki moment jest spodziewany już wkrótce, z tego co pamiętam w czerwcu, dlatego wciąż powtarzam - ręka na pulsie. Ograniczyć ryzyko, zabezpieczyć część zysków, nie żałować, że coś jeszcze urosło kolejne 100% bez nas na pokładzie.

I znowu - ostrzegam przed wysoce prawdopodobnym tąpnięciem, ale nie namawiam do ucieczki z rynku. Trzeba patrzeć, które spółki szybko otrząsną się z korekty i ruszą na nowe szczyty, a które będą kontynuowały wyprz.

Zobaczcie np. S&P500 w 2011-2012:




To było krótko po wielkim krachu 2008. Wszyscy oczekiwali armageddonu, tymczasem po jednej 2-tygodniowej fali wyprzedaży rynek kilka tygodni konsolidował się i ruszył do wieloletniej hossy. Czekanie z boku na kolejne krachy musiało być najbardziej frustrującym zajęciem, o czym zresztą przyznawali kolejni guru zamykający swoje fundusze.

Zupełnie inaczej wyglądało to jednak na aktywach polskich:


Dołek i szczyt z 2011 były wciąż w grze w 2020 roku!

Krach 2011 zabił polski rynek na lata. Zbyt wiele czasu zajęło mi dostrzeżenie tego faktu. Co bystrzejsi znacznie szybciej przerzucili się do USA, nowy narybek od razu startował tam gdzie był pieniądz, a większość drobnych inwestorów po prostu porzuciła zabawę w akcje. Jednak 2020 przyniósł odmianę - pojawiło się bardzo dużo nowych graczy na GPW. Jeśli polski rynek pokaże siłę w 2021, mamy szansę zachować się jak S&P500 w 2011 - bardzo szybko wrócić na ścieżkę wzrostu.

Sygnałem do tego byłby słabnący dolar:


USA przegrywa wojnę handlową z Chinami. Jedyne co im zostało, to nadrukować biliony USD i skupować wszystko póki są w cenie. Kiedy dolar straci 30-50% siły nabywczej, o tyle mniej będzie warty ich dług, a gospodarka odzyska konkurencyjność. Produkcja wróci do obszarów kontrolowanych przez USA. Czy ta narracja się sprawdzi, czy inna, gram pod długo wyczekiwany cykl rotacji do rynków wschodzących i wierzę w GPW do ok. 2023.


niedziela, 25 kwietnia 2021

Portfolio wiosna 2021

 Po ewakuacji z szerokiego rynku zabezpieczyłem większość gotówki i skupiłem się na skoncentrowanych zagraniach. Przedstawiam dzisiaj główne pozycje licząc na konstruktywną wymianę zdań.

Moje założenia na jakiego rodzaju rynku jesteśmy opisałem już kilka razy: późna hossa/wczesna bessa/rotacja do value/boczniak jak w 2004/2005 lub 2010. 

Wykres z planu na 2021 wskazuje jak mogłyby zachować się SWIG80 i WIG w takim scenariuszu:




1. Inwestycja długoterminowa

XTB. 

Liczę na dalszy rozwój i globalną rozpoznawalność. Spółce poświęciłem sporo wpisów, więc tutaj nie będę się rozwodził.


2. Inwestycja spekulacyjna 2021

Monnari i odzieżówka. 

Odzieżówka jest jedną z najbardziej poturbowanych przez pandemię branż. Zakładam, że spółki, które przetrwały lockdowny, skorzystają na boomie konsumenckim, kiedy sklepy zostaną znowu otwarte. Główną pozycję otworzyłem na Monnari. Spółka ma zdrowe bilanse, jest niedowartościowana fundamentalnie. Minusem jest nieprzewidywalny główny akcjonariusz i prezes Mirosław Misztal, który woli spekulować na akcjach swojej firmy kosztem mniejszościowych, niż rozwijać firmę. 

Z tego powodu Monnari nie nadaje się do długoterminowego ulokowania kapitału - najpierw rośnie ponad 25 razy w kilka lat, po czym traci ponad 90% kapitalizacji. Przepis na finansową katastrofę. Chyba, że kupimy tanio przed odpałem... Taki odpał ma szansę nastąpić w 2021. Na razie wykres wygląda obiecująco, ALE BRAKUJE OBROTÓW:


Jeszcze lepiej prezentuje się cena do wartości księgowej:


Monnari jest wyceniane jak w czasie postępowania upadłościowego, tymczasem sytuacja spółki jest diametralnie różna.

Spółka opublikuje raport za 2020 28 kwietnia. Spodziewane są fatalne wyniki i nie lepiej zapowiada się pierwszy kwartał 2021. Mimo to nie chcę już ryzykować pozytywnego zaskoczenia (lub braku reakcji na złe dane) i zbudowałem pozycję. Najwyżej uśrednię niżej lub utnę wysoką stratę, jeśli okaże się, że fundamenty spółki zostały poważnie naruszone bądź Misztal szykuje mniejszościowym psikusa.


3. Lokata 2021

Wig_chemia: Azoty, Puławy i Ciech

Pozycja, którą rozbudowuję już od 2018. Na razie niewielki zarobek. Technika jednak podoba mi się coraz bardziej:


Powrót do linii oporu dałby solidne 100% zysku. Co istotne, chemia przy dwóch poprzednich cyklach hossa-bessa zachowywała się w drugiej fazie hossy (2010-2011) lub w płaskiej bessie 2014 znacznie silniej od małych spółek z SWIG80:



4. Pozostają jeszcze niewielkie pozycje w kilkudziesięciu spółkach value, które nie uczestniczyły w hossie. Póki ich sytuacja jest stabilna i płacą dywidendy, trzymam je i czekam na lepsze czasy lub jakiś spekulacyjny wystrzał.


niedziela, 18 kwietnia 2021

Padają kolejne kanarki

Kiedy większość graczy skupia się na ataku, należy szczególnie zadbać o obronę. Im bardziej rozgrzany rynek, tym mniej strachu i większe ryzyko podejmowane przez uczestników gry. 

Kanarek nr 1

Znowu wracam do daty 16 lutego. Oto kolejna porcja wykresów, które wyznaczyły szczyt w tym dniu.

Szeroki nieważony indeks USA wg stooq:


W lutym świat poznaje genialną zarządzającą Cathie Wood i jej fundusz Ark Invest:


Szczyt zainteresowania CEO na Google Trends zbiega się ze szczytem na notowaniach funduszu. Pozwoliłem sobie na niedźwiedzią projekcję:



Kanarek nr 2

Pod koniec marca wyparował majątek Billa Hwanga. Gość obracał miliardami, nagle poszedł margin call i został bankrutem. Artykułów jak to się stało na sieci jest sporo. Mnie interesuje kontekst. W głowach graczy zainstalowano paradygmat, że banki centralne drukują tyle kasy, że wszystko będzie  już tylko rosło. Nikt jednak nie zwraca uwagi, że na każdego wydrukowanego dolara przypada jeszcze więcej tworzonych z powietrza akcji, tokenów, coinów i obligacji. IPOs, ICOs, SPACs. Wszystko opiera się tylko na jednym: że ceny będą dalej rosły.

Nie zrozumcie mnie źle - nie wieszczę krachu na wszystkich akcjach. Na rynku wciąż roi się od nisko wycenianych niemodnych spółek. Apeluję jednak o ostrożność i zadbanie o obronę wypracowanych zysków w myśl zasady, że lepiej stracić okazję, niż kapitał.


niedziela, 11 kwietnia 2021

Coś się jednak w połowie lutego stało

 W połowie lutego zamknąłem szeroko-akcyjną pozycję. Opisywałem temat kilka razy, ale powtórzę: przeszedłem z fazy biernego trzymania papierów do fazy selektywnej gry oraz obrony wypracowanych zysków. Nie miałem wtedy specjalnie powodów do sprzedaży, po prostu coś mi zaczęło na rynku nie grać i postanowiłem się ewakuować. Dzisiaj, ponad półtora miesiąca później zajrzałem na wykresy i na kilku  kluczowych światowych wykresach znalazłem istotne ekstrema.

Zacznijmy od indeksu chińskiego, bo ten kraj jako pierwszy pokazał siłę po wybuchu pandemii:


W konsekwencji słabości spółek chińskich, wzrosty wyhamowały również na EEM (Emerging Markets ETF):


Lokalny szczyt wystąpił także na dotychczasowym liderze globalnej hossy NASDAQ:


Rotacja z growth do value jest szczególnie widoczna na wykresie NASDAQ vs SP500:


Ostatnie wieloletnie ekstremum wystąpiło na szczycie bańki dotcomów:


Na rodzimym WIG na razie nie widać większego znaczenia tej daty. Zwyczajne lokalne ekstremum w trendzie bocznym:


Oznak słabości nie widać także na SWIG80 vs WIG20:


Jednakże widać tutaj, że liczba rosnących kwartałów zrównała się z historyczną średnią. To kolejny znak dla mnie, że "easy money has been made" i należy zachować ostrożność przy wybieraniu pozycji do portfela oraz uważać na medialne narracje, które w takich momentach często okazują się pułapką.


czwartek, 8 kwietnia 2021

XTB technicznie

 Zgodnie z założeniami drugiej fazy hossy skupiam się na wyszukiwaniu niewielu spółek, na których zajmuję skoncentrowaną pozycję. W pierwszej fazie hossy można było bezpiecznie trzymać szeroki portfel, bo prawie wszystko rosło. Obecnie ryzyko na wielu papierach jest zbyt wysokie, żebym trzymał 100% w akcjach.

Największa pozycja od 2020 to nadal XTB. Spółka dała fajnie zarobić, potem wyparowało sporo zysków, później pokręciłem częścią pozycji kilka kółek. Rynek ignoruje ekspansję spółki, wysoką dywidendę i dotychczasowe zyski, dopóki nie zobaczy poprawy wyników. To pokazuje niski sentyment do branży. Być może kiedyś inwestorzy będą liczyć nowych klientów jak dzisiaj wishlisty, na razie od pamiętnego dnia lipca po każdym niższym zysku kwartalnym kurs spada luką:



Kurs wybronił średnią 200-sesyjną i wkrótce powinien testować linię oporu trójkąta. Maleje zmienność, zawęża się obszar konsolidacji wzdłuż zniesienia 50% dynamicznych wzrostów z 2020.

Dla mnie sytuacja jest komfortowa:

- mam już dość sporą pozycję, z której zainkasuję ponad 20% dywidendę względem ceny zakupu,

- jeśli kurs wybije dołem, będę szukał okazji do powiększenia pozycji,

- jeśli wyjdzie górą, ruch powinien być długi, zgodny z trendem wzrostowym. 

Nawet jeśli nadzwyczajne zyski z 2020 były jednorazowe, a skalowanie biznesu wyhamuje, przy obecnej kapitalizacji wystarczy 50 mln zysku kwartalnie do C/Z 10. Na razie spółka inteligentnie wykorzystała okazję do zwiększania skali i weszła do globalnej pierwszej ligi brokerów. Wydaje mi się, że wzrosty są tylko kwestią zbudowania pozycji przez odpowiednio dużego gracza, który będzie zainteresowany dystrybucją ze znacznie wyższych poziomów.

Ale bardzo możliwe jest, że czegoś nie widzę :) W kwestii typowania pojedynczych spółek nie jestem zbyt dobry, dlatego zawsze szedłem "na masę".