Za czasów QE wykrystalizowała się dość prosta strategia: jest dodruk dolara, jest wzrost walut względem USD, towarów i akcji, czyli Risk On. Gdy kończy się QE, aktywa spadają, dolar i obligacje drożeją, mamy zatem Risk Off. Niedawno wystartował QE w strefie Euro i reguły gry się zmieniły:
Od października 2014 ktoś już najwyraźniej wiedział, że ECB też będzie drukował, bo dotychczas odwrotnie skorelowany z USDEUR indeks DAX, zaczął zachowywać się bliźniaczo. Przyjmuję zatem roboczo, że teraz euro wyznacza cykl Risk On/Off - gdy słabnie, wszystko powinno rosnąć, gdy się umacnia, mamy spadki.
Szybki rzut oka na PLNEUR vs WIG:
Tutaj korelacja jest cały czas zachowywana - gdy złoty umacnia się wobec euro, drożeją też polskie akcje. Przeanalizujmy zatem jeden i drugi wykres w dłuższej ramie czasowej:
Od blisko 2 lat WIG zmaga się z poziomem szczytu z 2011 roku. Aktualnie tkwi na wsparciu oscylatorów oraz średnich kroczących. Czy mamy do czynienia z dystrybucją, czy akumulacją? Myślę raczej o tej drugiej, ale nie wykluczam mocniejszego strząśnięcia - tutaj moje zdanie nie zmienia się od miesięcy, można zajrzeć na wcześniejsze analizy. Czekam co pokaże eur...
Blog o inwestowaniu, grze na giełdzie, rozwoju osobistym, przemyślenia na temat egzystencji, poszerzanie świadomości. Czasem trochę o żarciu i bieganiu - życie :) Napisz do mnie: deedees małpa o2 kropcia pl
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eurusd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eurusd. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 czerwca 2015
wtorek, 16 lipca 2013
Dwa wieloletnie opory
Indeks Euro:
Wykres niczego na razie nie sugeruje. Kurs ponownie testuje linię bessy. Dotychczasowy trend spadkowy był bardzo szarpany. Kiedyś opublikowałem wykres francuskiego CAC i Euro index, który nadal wydaje mi się najbardziej aktualny - preferuje kontynuację bessy na wspólnej walucie (i tu skłaniam się ku rozwinięciu jednostajnego trendu spadkowego bez dużych korekt, jak miało to miejsce przez ostatnie lata) i paradoksalnie kontynuację hossy na europejskich akcjach.
Alternatywny scenariusz - wybicie linii bessy i sygnały kupna na innych parach z Eur - w tym wypadku poszukam okazji do pogrywania na EURCHF.
NASDAQ100:
Złote fibo zdobyte mocną białą świecą przy rekordowo byczym sentymencie. To się nie może skończyć dobrze, przynajmniej w krótkim terminie.
SWIG80:
Sygnał kupna wygenerowany 8 miesięcy temu pozostaje w mocy, wskaźniki wyprzedzające, cykle i dane makro przemawiają za kontynuacją hossy, zatem wciąż czekam na 15000.
Dlaczego te trzy wykresy? Zaczynam się obawiać mocniejszej przeceny za oceanem i na Euro, która mogłaby poszarpać nasz rynek. WIG20 jest tani, ale od stycznia pozostaje w trendzie spadkowym, tymczasem zachodnie indeksy docierają do istotnych oporów. Druga fala wyprzedaży może dotknąć również małe spółki - jednak nie chcę stracić pozycji, dlatego analizuję je na wykresach miesięcznych, a tutaj póki co trwa trend wzrostowy.
Wykres niczego na razie nie sugeruje. Kurs ponownie testuje linię bessy. Dotychczasowy trend spadkowy był bardzo szarpany. Kiedyś opublikowałem wykres francuskiego CAC i Euro index, który nadal wydaje mi się najbardziej aktualny - preferuje kontynuację bessy na wspólnej walucie (i tu skłaniam się ku rozwinięciu jednostajnego trendu spadkowego bez dużych korekt, jak miało to miejsce przez ostatnie lata) i paradoksalnie kontynuację hossy na europejskich akcjach.
Alternatywny scenariusz - wybicie linii bessy i sygnały kupna na innych parach z Eur - w tym wypadku poszukam okazji do pogrywania na EURCHF.
NASDAQ100:
Złote fibo zdobyte mocną białą świecą przy rekordowo byczym sentymencie. To się nie może skończyć dobrze, przynajmniej w krótkim terminie.
SWIG80:
Sygnał kupna wygenerowany 8 miesięcy temu pozostaje w mocy, wskaźniki wyprzedzające, cykle i dane makro przemawiają za kontynuacją hossy, zatem wciąż czekam na 15000.
Dlaczego te trzy wykresy? Zaczynam się obawiać mocniejszej przeceny za oceanem i na Euro, która mogłaby poszarpać nasz rynek. WIG20 jest tani, ale od stycznia pozostaje w trendzie spadkowym, tymczasem zachodnie indeksy docierają do istotnych oporów. Druga fala wyprzedaży może dotknąć również małe spółki - jednak nie chcę stracić pozycji, dlatego analizuję je na wykresach miesięcznych, a tutaj póki co trwa trend wzrostowy.
poniedziałek, 14 maja 2012
EURUSD - final battle
Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest sam strach.
F. D. Roosevelt
Co tu dużo gadać, jak wiele lat temu powiedział kolega z ławki wywołany do tablicy..
wtorek, 7 lutego 2012
Dolar, inne spojrzenie
Śmieciuch przyzwyczaił nas do tego, że notoroczynie zawodzi pokładane w nim nadzieje. Ostatni raz pozycje dolarowe utrzymywałem wczesną jesienią i od tego czasu (jak widzę była to jedna z lepszych decyzji) trzymałem się od zielonego z daleka.
Wiele razy publikowałem bycze wykresy, tym razem wkleję coś innego:
lub:
Analiza krótkoterminowa dawno nie goszczącej na blogu pary EURUSD z targetem 1.35 (fibo38.2 i ema180) :
A może jednak sufit wytrzyma? Skoro ostatnio cięcie ratingów państw Eurolandu wywołało euforię, to może tym razem kłopoty Grecji wywołają wreszcie korektę na rynkach.
Co ciekawe USDPLN zbliża się już do 50% zniesienia całego wzrostu od kwietnia:
USDEUR i USDPLN w kresce tygodniowej nadal są bycze. Doświadczenia ostatnich lat nauczyły mnie, żeby w takich wypadkach po prostu stać z boku. Dolara będę analizował, ale nie widzę na razie sensu zajmowania na nim pozycji.
Wiele razy publikowałem bycze wykresy, tym razem wkleję coś innego:
lub:
Analiza krótkoterminowa dawno nie goszczącej na blogu pary EURUSD z targetem 1.35 (fibo38.2 i ema180) :
A może jednak sufit wytrzyma? Skoro ostatnio cięcie ratingów państw Eurolandu wywołało euforię, to może tym razem kłopoty Grecji wywołają wreszcie korektę na rynkach.
Co ciekawe USDPLN zbliża się już do 50% zniesienia całego wzrostu od kwietnia:
USDEUR i USDPLN w kresce tygodniowej nadal są bycze. Doświadczenia ostatnich lat nauczyły mnie, żeby w takich wypadkach po prostu stać z boku. Dolara będę analizował, ale nie widzę na razie sensu zajmowania na nim pozycji.
środa, 14 grudnia 2011
Słabeusze silniejsi?
Przyczaiłem się na kilka małych spółek, a one coś nie bardzo chcą od kilku dni spadać. Z indeksów WIG20, MWIG40, SWIG80 i NCINDEX tylko dwa ostatnie były dziś na małych plusach. Bardzo to kontrastuje z ostatnim rokiem:
Na razie odpocznę od krótkich pozycji, podłapałem nawet kilka akcji (tylko za zyski). Trzeba dowieźć wynik do końca roku.
Na koniec taki tam wykresik EURUSD:
Jeszcze może być gorąco..
czwartek, 27 października 2011
Śmieć czy król?
Niedawny wystrzał wartości dolara wprowadził miśki w euforię, która blednie szybciej niż pracują drukarki Bena. Sam się zdziwiłem - ledwie tydzień temu wkleiłem ten wykres:
który dziś wygląda tak:
Stało się to zaledwie w tydzień!
Mam do was prośbę: czy moglibyście napisać w komentarzu tylko 1 słowo:
"śmieć"
lub
"król"
w odniesieniu do dolara? Opierając się na własnej intuicji, wykresach i prognozach na najbliższe pół roku.
który dziś wygląda tak:
Stało się to zaledwie w tydzień!
Mam do was prośbę: czy moglibyście napisać w komentarzu tylko 1 słowo:
"śmieć"
lub
"król"
w odniesieniu do dolara? Opierając się na własnej intuicji, wykresach i prognozach na najbliższe pół roku.
piątek, 21 października 2011
Jeszcze trochę do góry?
Oglądałem wczoraj zasięgi korekt pierwszej fali bessy na DAX. Ruch powrotny znosił ok. 50-60% ruchu. Na razie DAX naruszył tylko drugie ważne fibo, czyli 38.2%. Dlatego oczekuję jeszcze jednej fali UP w okolice 6300.
EURUSD zmaga się ze SMA45, wygląda to jak korekta B fali wzrostowej, która może podciągnąć kurs nawet na 1.42:
W moim odczuciu ewentualne wzrosty należą do fali B bessy, dlatego unikam kupowania aktywów. Być może przytnę coś na kontraktach, jak zobaczę siłę byków. A widzę ją pomimo 2 dni spadków, nawet nie zjechaliśmy na fibo na ok. 2222.
Po dynamicznym wyjściu na zaprezentowane poziomy spodziewam się euforii, nowej hossy itd. i startu fali C bessy.
Akutalizacja.
Na giełdach już mini euforia tymczasem nasz znajomy krachowskaźnik..
Uwaga na pułapkę na byka.
wtorek, 28 czerwca 2011
Dolar - kierunek na najbliższe miesiące
Dziś jeden z czytelników bloga "ca-dyk" wstawił w komentarzu swoje wykresy dolara. Bardzo niedźwiedzie wykresy. Dzięki nim zmieniłem trochę swoje zafiksowane na wzrosty dolara nastawienie. Co ciekawe z dwa miesiące temu na blogu SiP pojawił się raport Nomury z podobnym oznaczeniem - co jeszcze ciekawsze nie było wtedy fali 4, którą prognozowali i która właśnie się narysowała! Miałem ten scenariusz w "cache'u", ale nie traktowałem go z należytą ostrożnością. Błąd.
Do rzeczy. Na tygodniowym wykres dollar.future mocno się zaklinował:
Opór czerwonego klina został skutecznie wybroniony. Korekta spadkowa zniosła 23.6% ruchu spadkowego, czyli zdobyty został pierwszy poziom Fibonacciego. Do tego momentu można było w ciemno grać L dollar. Schody zaczynają się teraz:
1. Czy doszło do zmiany trendu spadkowego na wzrostowy? Na razie NIE! Klin i fibo nie puściły.
2. Popatrzmy na układ dzienny z projekcją spadkową:
Ustalmy jedną rzecz - Elliottem posługuję się wyłącznie do oznaczania korekt. Moją ulubioną formacją jest zwykłe korekcyjne A-B-C, kliny i trójkąty, ponieważ można tam najbardziej klarownie zająć krótkoterminową pozycję. Nie potrafię znaleźć piątek, zazwyczaj widzę zwykłe korekcyjne trójki.
Ale właśnie ten wykres nie daje mi spokoju. Przynajmniej pierwszy ruch spadkowy łatwiej oznaczyć jako impuls 5-falowy, niż korekcyjny 3-falowy. Jedna z zasad Teorii Fal Elliotta (TFE) mówi, że ruch 5-falowy będzie kontynuowany po korekcie. I faktycznie - pierwszy impuls po korekcie (fala 2) został pogłębiony (fala 3). Niestety drugi impuls spadkowy niewiele mi mówi. Nie widzę tu żadnej struktury.
Czy to piątka, czy jakaś struktura korekcyjna? W pierwszym wypadku (impuls 5-falowy) obecne wzrosty są tylko korektą (fala 4) przed ostatnią falą spadków. Kolejny argument za słabością dolara - RSI wyszło z obszaru bessy (20-60) na konsolidacyjny (30-70). Póki co rysuje nam się zwykła korekta A-B-C. Wybicie kanału dołem to sygnał S dla dolara.
Większość gra L na dolarze, bo kończy się QE2. Po QE1 dolar ruszył energicznie na północ. Czy tym razem wpadniemy w pułapkę? Właśnie odnowiłem S-ki na EURUSD pod C na fibo i wsparcie trendu wzrostowego:
Ostatni argument, lekko byczy dla dolara to pozycje graczy:
Lepiej grać z "Large Traders" a ci właśnie powiększają pozycje na zielonym. Dlatego krótkoterminowo nadal L dollar, do pierwszych wsparć na EUR, NZD i AUD.
Do rzeczy. Na tygodniowym wykres dollar.future mocno się zaklinował:
Opór czerwonego klina został skutecznie wybroniony. Korekta spadkowa zniosła 23.6% ruchu spadkowego, czyli zdobyty został pierwszy poziom Fibonacciego. Do tego momentu można było w ciemno grać L dollar. Schody zaczynają się teraz:
1. Czy doszło do zmiany trendu spadkowego na wzrostowy? Na razie NIE! Klin i fibo nie puściły.
2. Popatrzmy na układ dzienny z projekcją spadkową:
Ustalmy jedną rzecz - Elliottem posługuję się wyłącznie do oznaczania korekt. Moją ulubioną formacją jest zwykłe korekcyjne A-B-C, kliny i trójkąty, ponieważ można tam najbardziej klarownie zająć krótkoterminową pozycję. Nie potrafię znaleźć piątek, zazwyczaj widzę zwykłe korekcyjne trójki.
Ale właśnie ten wykres nie daje mi spokoju. Przynajmniej pierwszy ruch spadkowy łatwiej oznaczyć jako impuls 5-falowy, niż korekcyjny 3-falowy. Jedna z zasad Teorii Fal Elliotta (TFE) mówi, że ruch 5-falowy będzie kontynuowany po korekcie. I faktycznie - pierwszy impuls po korekcie (fala 2) został pogłębiony (fala 3). Niestety drugi impuls spadkowy niewiele mi mówi. Nie widzę tu żadnej struktury.
Czy to piątka, czy jakaś struktura korekcyjna? W pierwszym wypadku (impuls 5-falowy) obecne wzrosty są tylko korektą (fala 4) przed ostatnią falą spadków. Kolejny argument za słabością dolara - RSI wyszło z obszaru bessy (20-60) na konsolidacyjny (30-70). Póki co rysuje nam się zwykła korekta A-B-C. Wybicie kanału dołem to sygnał S dla dolara.
Większość gra L na dolarze, bo kończy się QE2. Po QE1 dolar ruszył energicznie na północ. Czy tym razem wpadniemy w pułapkę? Właśnie odnowiłem S-ki na EURUSD pod C na fibo i wsparcie trendu wzrostowego:
Ostatni argument, lekko byczy dla dolara to pozycje graczy:
Lepiej grać z "Large Traders" a ci właśnie powiększają pozycje na zielonym. Dlatego krótkoterminowo nadal L dollar, do pierwszych wsparć na EUR, NZD i AUD.
środa, 30 marca 2011
AUDUSD, EURUSD, Analizer S&P500 - niespodzianka!
Odkąd Ben spuścił wodę ogłaszając QE2, zielona kupa wciąż spływa kanałem (spadkowym). Przedstawiałem swoje targety dla par walutowych: EURUSD i AUDUSD. Dzisiaj Aussie dobił wkońcu do 1.033 i wpadła mi S-ka na tej parze.
Kiedy wyznaczałem ten poziom wszystko wydawało się proste. Kiedy już został zdobyty, pojawiły się wątpliwości: DX.F połamał wsparcia, więc teoretycznie dolar powinien osłabiać się dalej. Z drugiej strony USD_I się wybronił:
Zwracałem również uwagę, że spodziewam się fałszywego wybicia w dół na dolarze oraz testu ok. 1.43 na EURUSD. Czy wybicie było fałszywe, to się dopiero okaże, Euro już trochę niżej.
Dzisiaj kończy się jakiś tam program oddawania kasy bankom, którą Fed ściągnął w 2008 roku. Przez ostatnie miesiące 200mld usd pomagało ratować gospodarkę poprzez pompowanie cen żywności i ropy. Przy okazji polecam dzisiejszy wpis AppFunds o generale hossy. W skrócie Chińczycy nie mają już gdzie składować miedzi, więc trzymają ją na zewnątrz :)
Nie ma to i tak znaczenia wobec dodruku kasy. W jeden dzień Fed może podwoić ilość dolarów w galaktyce albo ściągnąć kilkaset mld z rynku i spowodować krach. Póki co nastawieni są na pompę i żadne trzęsienie ziemi czy wyciek plutonu nie może zmienić kierunku indeksów.
Jednak S otworzyłem. Pod ten wykres:
EURUSD:
Opór linii spadkowej, fibo23.6 i sma200 - niezła mieszanka. Teoretycznie silna, ale ta hossa mnie nauczyła, że opory są od tego, żeby je łamać, więc przebicie oporu może wygenerować bardzo silną świecę.
Na koniec niespodzianka - stooq poszerzył S&P500 o dane od 1802 roku! Zapuszczam zatem analizera na 4 lata wstecz:
Pojawiła nam się nowa analogia: rok 1895. Zaglądam na wiki i: http://en.wikipedia.org/wiki/Panic_of_1893 Kolejna analogia wskazana przez analizera - już w 2009 roku wykrył Panic of 1907, dzisiaj z nowymi danymi pokazał także 1893. Nadal obstaję, że jesteśmy już w bessie.
Kiedy wyznaczałem ten poziom wszystko wydawało się proste. Kiedy już został zdobyty, pojawiły się wątpliwości: DX.F połamał wsparcia, więc teoretycznie dolar powinien osłabiać się dalej. Z drugiej strony USD_I się wybronił:
Zwracałem również uwagę, że spodziewam się fałszywego wybicia w dół na dolarze oraz testu ok. 1.43 na EURUSD. Czy wybicie było fałszywe, to się dopiero okaże, Euro już trochę niżej.
Dzisiaj kończy się jakiś tam program oddawania kasy bankom, którą Fed ściągnął w 2008 roku. Przez ostatnie miesiące 200mld usd pomagało ratować gospodarkę poprzez pompowanie cen żywności i ropy. Przy okazji polecam dzisiejszy wpis AppFunds o generale hossy. W skrócie Chińczycy nie mają już gdzie składować miedzi, więc trzymają ją na zewnątrz :)
Nie ma to i tak znaczenia wobec dodruku kasy. W jeden dzień Fed może podwoić ilość dolarów w galaktyce albo ściągnąć kilkaset mld z rynku i spowodować krach. Póki co nastawieni są na pompę i żadne trzęsienie ziemi czy wyciek plutonu nie może zmienić kierunku indeksów.
Jednak S otworzyłem. Pod ten wykres:
EURUSD:
Opór linii spadkowej, fibo23.6 i sma200 - niezła mieszanka. Teoretycznie silna, ale ta hossa mnie nauczyła, że opory są od tego, żeby je łamać, więc przebicie oporu może wygenerować bardzo silną świecę.
Na koniec niespodzianka - stooq poszerzył S&P500 o dane od 1802 roku! Zapuszczam zatem analizera na 4 lata wstecz:
Pojawiła nam się nowa analogia: rok 1895. Zaglądam na wiki i: http://en.wikipedia.org/wiki/Panic_of_1893 Kolejna analogia wskazana przez analizera - już w 2009 roku wykrył Panic of 1907, dzisiaj z nowymi danymi pokazał także 1893. Nadal obstaję, że jesteśmy już w bessie.
środa, 23 marca 2011
Srebro idzie na rekord, dolar szuka dna
40 usd za uncję powinno zostać przebite, na 42.xx opór fibo:
Padły wsparcia na indeksach dolara. Pisałem, że się tego spodziewam - fałszywego wybicia w dół, które radykalnie obrzydzi dolara. Dziś w onecie przeczytałem, że poszczególne stany USA przyjmują już ustawy o srebrze i złocie jako legalnych środkach płatniczych. Zapewne to rozsądne rozwiązanie, jednak budzą moją podejrzliwość podobne artykuły akurat teraz - czy nie jest to ustawianie publiki?
USDCHF już praktycznie bije w dno:
EURUSD - brakuje jeszcze troszkę do oporu:
Mój scenariusz - w najbliższych tygodniach zobaczymy dużą zmienność. Dolar będzie jeszcze troszkę niżej, ale rekordy na AUD czy CHF względem dolara będą szybko zamieniane w mini-wodospady.. przed kolejnymi pompkami. Zwróćcie uwagę, że pokazuję wykresy miesięczne i tygodniowy - trend będzie się odwracał w bólach.
Dlatego jak zwrócił uwagę jeden z komentatorów warto zająć się czymś ciekawym, np. pieczeniem chleba. Dla mnie ryzyko grania przeciwko dolarowi jest już zbyt wysokie, choć jestem niemal pewien, że zobaczymy na nim małą panikę. Jeśli srebro osiągnie 42$, rozważę otwieranie L na USD.
Padły wsparcia na indeksach dolara. Pisałem, że się tego spodziewam - fałszywego wybicia w dół, które radykalnie obrzydzi dolara. Dziś w onecie przeczytałem, że poszczególne stany USA przyjmują już ustawy o srebrze i złocie jako legalnych środkach płatniczych. Zapewne to rozsądne rozwiązanie, jednak budzą moją podejrzliwość podobne artykuły akurat teraz - czy nie jest to ustawianie publiki?
USDCHF już praktycznie bije w dno:
EURUSD - brakuje jeszcze troszkę do oporu:
Mój scenariusz - w najbliższych tygodniach zobaczymy dużą zmienność. Dolar będzie jeszcze troszkę niżej, ale rekordy na AUD czy CHF względem dolara będą szybko zamieniane w mini-wodospady.. przed kolejnymi pompkami. Zwróćcie uwagę, że pokazuję wykresy miesięczne i tygodniowy - trend będzie się odwracał w bólach.
Dlatego jak zwrócił uwagę jeden z komentatorów warto zająć się czymś ciekawym, np. pieczeniem chleba. Dla mnie ryzyko grania przeciwko dolarowi jest już zbyt wysokie, choć jestem niemal pewien, że zobaczymy na nim małą panikę. Jeśli srebro osiągnie 42$, rozważę otwieranie L na USD.
piątek, 25 lutego 2011
Short squeeze na ropie. Rozstrzygnięcie nadchodzi
Wczoraj ropa zakończyła sesję długą świecą doji. Widziałem już kilka razy podobny wykres. Lipiec 2010 na pszenicy:
Listopad 2010 srebro:
Cecha wspólna obu wykresów? Hiperboliczny wzrost i równie szybka korekta na zniesienie 38.2% zapoczątkowanej fali wzrostowej.
Widząc +4% na ropie, zamknąłem certyfikaty na otwarciu. Po chwili kurs runął i pojawiły się zlecenia sprzedaży po 175zł. Kusiło mnie odebrać, ale nerwy nie pozwoliły. Szkoda, byłaby to świetna okazja (kurs nurkował prawie 10%). Jednak już w połowie sesji wykres wyrysował podobny układ i zaryzykowałem ponowne wejście w certyfikaty kilka zł niżej.
Tym razem nie planuję trzymać długo certyfikatów. Gram pod taki sam układ jak przedstawione powyżej:
Wywalę ropę, jeśli zleci na 106$. Jest to spekulacja krótkoterminowa, istnieje bardzo duże ryzyko, że ropa poleci jeszcze wyżej. Ben Helikopter i Turbo Timmy drukują dolara na potęgę, najwyraźniej próbując złamać to wsparcie:
Ważą się losy rynków na najbliższe miesiące. Zejście dolara poniżej wsparcia oznaczałoby dalsze szaleństwo na surowcach. Ponownie zerkam na obligacje:
We wpisie Jeszcze jedna zwałka na obligacjach? sygnalizowałem, że na 10-latkach brakuje fali spadkowej. Wybicie z takiej konsolidacji zazwyczaj ma strukturę A-B-C. Długość B mnie trochę zaskoczyła (kiedy rynek mnie nie zaskoczył? :) ) ale dzisiejsza luka sugeruje wykonanie spadkowego C.
Wyprzedaż obligacji jest kolejnym niepokojącym sygnałem dla posiadaczy dolarów. Z drugiej strony wsparcie na obligacjach to nie jest byle co - jego przełamanie oznaczałoby gigantyczne problemy na amerykańskim rynku długu. Może zatem szykuje się fałszywe wybicie na dolarze? Fałszywe sygnały na USD to nic nowego, spójrzmy np. na EURUSD:
Każda lokalna zmiana trendu kończyła się fałszywym sygnałem kontynuacji. Czy tym razem gracze znowu zostaną "oszukani" przez AT? Wybicie z flagi sugeruje ruch na opór linii spadkowej (scenariusz 1). Taki ruch nie jest robiony w 2 sesje - dolar walczy na arcyważnym wsparciu, zatem nim EURUSD dotarłby do 1.44, dollar future musiałby się załamać. Trend na dolarze może uratować tylko kolejna zmyłka (scenariusz 2)!
Nie będę już wklejał AUDUSD, CHFUSD czy USDJPY, ale i na tych parach szykują się potężne wybicia. Koledzy Bena już wiedzą, nam zostaje tylko zgadywanie. W tej sytuacji zamknąłem wszystkie pary na foreksie i kontrakty terminowe. Zagranie będzie brutalne, najbardziej układa mi się scenariusz fałszywego wybicia dołem na dolarze, wystrzały cen surowców połączone z korektą spadków na rynkach rozwiniętych (WIG20 może w tym czasie wrócić nawet na 2800) i szybki spadek obligacji na wsparcie. Dopiero stamtąd ruszają spadki na rynkach a dolar odżywa.
Listopad 2010 srebro:
Cecha wspólna obu wykresów? Hiperboliczny wzrost i równie szybka korekta na zniesienie 38.2% zapoczątkowanej fali wzrostowej.
Widząc +4% na ropie, zamknąłem certyfikaty na otwarciu. Po chwili kurs runął i pojawiły się zlecenia sprzedaży po 175zł. Kusiło mnie odebrać, ale nerwy nie pozwoliły. Szkoda, byłaby to świetna okazja (kurs nurkował prawie 10%). Jednak już w połowie sesji wykres wyrysował podobny układ i zaryzykowałem ponowne wejście w certyfikaty kilka zł niżej.
Tym razem nie planuję trzymać długo certyfikatów. Gram pod taki sam układ jak przedstawione powyżej:
Wywalę ropę, jeśli zleci na 106$. Jest to spekulacja krótkoterminowa, istnieje bardzo duże ryzyko, że ropa poleci jeszcze wyżej. Ben Helikopter i Turbo Timmy drukują dolara na potęgę, najwyraźniej próbując złamać to wsparcie:
Ważą się losy rynków na najbliższe miesiące. Zejście dolara poniżej wsparcia oznaczałoby dalsze szaleństwo na surowcach. Ponownie zerkam na obligacje:
We wpisie Jeszcze jedna zwałka na obligacjach? sygnalizowałem, że na 10-latkach brakuje fali spadkowej. Wybicie z takiej konsolidacji zazwyczaj ma strukturę A-B-C. Długość B mnie trochę zaskoczyła (kiedy rynek mnie nie zaskoczył? :) ) ale dzisiejsza luka sugeruje wykonanie spadkowego C.
Wyprzedaż obligacji jest kolejnym niepokojącym sygnałem dla posiadaczy dolarów. Z drugiej strony wsparcie na obligacjach to nie jest byle co - jego przełamanie oznaczałoby gigantyczne problemy na amerykańskim rynku długu. Może zatem szykuje się fałszywe wybicie na dolarze? Fałszywe sygnały na USD to nic nowego, spójrzmy np. na EURUSD:
Każda lokalna zmiana trendu kończyła się fałszywym sygnałem kontynuacji. Czy tym razem gracze znowu zostaną "oszukani" przez AT? Wybicie z flagi sugeruje ruch na opór linii spadkowej (scenariusz 1). Taki ruch nie jest robiony w 2 sesje - dolar walczy na arcyważnym wsparciu, zatem nim EURUSD dotarłby do 1.44, dollar future musiałby się załamać. Trend na dolarze może uratować tylko kolejna zmyłka (scenariusz 2)!
Nie będę już wklejał AUDUSD, CHFUSD czy USDJPY, ale i na tych parach szykują się potężne wybicia. Koledzy Bena już wiedzą, nam zostaje tylko zgadywanie. W tej sytuacji zamknąłem wszystkie pary na foreksie i kontrakty terminowe. Zagranie będzie brutalne, najbardziej układa mi się scenariusz fałszywego wybicia dołem na dolarze, wystrzały cen surowców połączone z korektą spadków na rynkach rozwiniętych (WIG20 może w tym czasie wrócić nawet na 2800) i szybki spadek obligacji na wsparcie. Dopiero stamtąd ruszają spadki na rynkach a dolar odżywa.
niedziela, 9 stycznia 2011
Styczeń - czas dolara
Do portfela dochodzą kolejne pary walutowe z dolarem. Technicznie gram pod prezentowany już wykres (linią zaznaczyłem prognozowany zasięg Dollar Future):
Opieram się również na sezonowych zależnościach dla USD:
Styczeń może okazać się równie udany jak listopad. W pierwszych trzech sesjach zarobiłem 500zł. W piątek na początku sesji z powodu natłoku obowiązków skasowałem krótkie pozycje. Ominęły mnie zyski, jednak priorytetem na ten rok jest nie tracić, dlatego unikam ryzyka.
Najbardziej lubię stare wykresy, które się sprawdzają. Tak jest od miesięcy z USDEUR:
I tutaj namierzyłem kolejny swój błąd. Otóż unikam skracania słabych walorów i kupowania mocnych. Zamiast bić w Euro, cały czas skupiałem się na silnym Jenie czy australijskim dolarze. Podobnie z akcjami - czatuję na mocno spadające spółki, żeby zarobić na korekcie, zamiast kupić (teraz już za późno) KGHM i cieszyć się z wysokich zysków i dywidend.
Rozwiązanie tego problemu dokładam na ten rok, upatruję tu wielkiej szansy na poprawienie wyników. Dlatego też w piątek dołożyłem S EURUSD. Niemal pewny ruch do 1.2794 (fibo + zasięg trójkąta):
Rasowy trader wycisnąłby z tego ruchu maksymalny zysk, otwierając z niewielkim ryzykiem wiele lotów. Ja się póki co cieszę, że wreszcie zagrałem z trendem i poprzestanę na jednym locie.
Opieram się również na sezonowych zależnościach dla USD:
Styczeń może okazać się równie udany jak listopad. W pierwszych trzech sesjach zarobiłem 500zł. W piątek na początku sesji z powodu natłoku obowiązków skasowałem krótkie pozycje. Ominęły mnie zyski, jednak priorytetem na ten rok jest nie tracić, dlatego unikam ryzyka.
Najbardziej lubię stare wykresy, które się sprawdzają. Tak jest od miesięcy z USDEUR:
I tutaj namierzyłem kolejny swój błąd. Otóż unikam skracania słabych walorów i kupowania mocnych. Zamiast bić w Euro, cały czas skupiałem się na silnym Jenie czy australijskim dolarze. Podobnie z akcjami - czatuję na mocno spadające spółki, żeby zarobić na korekcie, zamiast kupić (teraz już za późno) KGHM i cieszyć się z wysokich zysków i dywidend.
Rozwiązanie tego problemu dokładam na ten rok, upatruję tu wielkiej szansy na poprawienie wyników. Dlatego też w piątek dołożyłem S EURUSD. Niemal pewny ruch do 1.2794 (fibo + zasięg trójkąta):
Rasowy trader wycisnąłby z tego ruchu maksymalny zysk, otwierając z niewielkim ryzykiem wiele lotów. Ja się póki co cieszę, że wreszcie zagrałem z trendem i poprzestanę na jednym locie.
niedziela, 28 listopada 2010
Dolar cz.3, target nr 1, long term
Choć fibo 38.2 nie zostało jeszcze zdobyte, EMA180 była dla mnie wystarczającym oporem do zamknięcia pozycji dolarowych:
Zostało tylko USDJPY, które trzymam na dłuższy termin. Ostatnie zawirowania w Korei mogą również skłonić inwestorów dalekowschodnich do przesunięcia oszczędności z drogiego jena do taniego dolara.
Krótki termin jest dla mnie zagadką, faktycznie większość par walutowych zjechała od szczytu eleganckimi korektami A-B-C na fibo 38.2% i dalszy ruch w górę nie byłby niczym nadzwyczajnym. A jednak zastanawia mnie widoczne wszędzie oczekiwanie na rajd św. Mikołaja. Tym co mogłoby totalnie zaskoczyć inwestorów byłby dalszy jednostajny spadek walut względem dolara, miedzi i słabszych indeksów giełdowych. A także załamanie DAXa i S&P500.
Na razie trzymam się z boku, obserwuję - jak pisałem listopad był bardzo udany, w 2 tygodnie odrobiłem kumulowane od września straty na forex. S-ki na kontrakty dały zarobek, certy na spadki ropy wyszły już prawie na 0. Być może będzie ostatni wystrzał, fala 5, ale co potem?
Zacznijmy od EURUSD miesięcznego (lata wcześniejsze to aproksymacja koszyka walut europejskich):
Zasięg czasowy cyklu wzrostowego wykonany. Od 2 lat trend spadkowy.
Dollar index:
Czy w ciągu roku-dwóch dojdzie do wybicia górą z tego wielkiego klina? Moim zdaniem tak - dolar umrze ostatni. Niedawno Stoję_i_Patrzę pisał, że Wietnamowi grozi hiperinflacja - ludzie w panice kupowali złoto i.. dolara właśnie. Będą po kolei umierać forint, złotówka, euro a kapusta będzie wciąż w cenie. Póki co SMA50 jest skutecznym wsparciem a SMA200 oporem.
Misiowym skrytożercom mówimy stanowcze NIE!
Zostało tylko USDJPY, które trzymam na dłuższy termin. Ostatnie zawirowania w Korei mogą również skłonić inwestorów dalekowschodnich do przesunięcia oszczędności z drogiego jena do taniego dolara.
Krótki termin jest dla mnie zagadką, faktycznie większość par walutowych zjechała od szczytu eleganckimi korektami A-B-C na fibo 38.2% i dalszy ruch w górę nie byłby niczym nadzwyczajnym. A jednak zastanawia mnie widoczne wszędzie oczekiwanie na rajd św. Mikołaja. Tym co mogłoby totalnie zaskoczyć inwestorów byłby dalszy jednostajny spadek walut względem dolara, miedzi i słabszych indeksów giełdowych. A także załamanie DAXa i S&P500.
Na razie trzymam się z boku, obserwuję - jak pisałem listopad był bardzo udany, w 2 tygodnie odrobiłem kumulowane od września straty na forex. S-ki na kontrakty dały zarobek, certy na spadki ropy wyszły już prawie na 0. Być może będzie ostatni wystrzał, fala 5, ale co potem?
Zacznijmy od EURUSD miesięcznego (lata wcześniejsze to aproksymacja koszyka walut europejskich):
Zasięg czasowy cyklu wzrostowego wykonany. Od 2 lat trend spadkowy.
Dollar index:
Czy w ciągu roku-dwóch dojdzie do wybicia górą z tego wielkiego klina? Moim zdaniem tak - dolar umrze ostatni. Niedawno Stoję_i_Patrzę pisał, że Wietnamowi grozi hiperinflacja - ludzie w panice kupowali złoto i.. dolara właśnie. Będą po kolei umierać forint, złotówka, euro a kapusta będzie wciąż w cenie. Póki co SMA50 jest skutecznym wsparciem a SMA200 oporem.
Misiowym skrytożercom mówimy stanowcze NIE!
środa, 15 września 2010
Dolar
Zielony spada od czerwca, wczoraj pojawiły się rekordy na JPYUSD i AUDUSD. Na bocznym portfelu widać było, że trzymałem L na USDJPY wbrew bardzo silnemu trendowi. Miałem kilka powodów, żeby się nie martwić. Przedstawiałem 10 czerwca wykres USDJPY, po którym spodziewałem się spadków i te faktycznie nadeszły:
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjxkBCVCIw7IqkNTkuvXdBxXq83VQOmy4UTsJShphIlJneVvmKGlL0IOmZS77JqKPVbRnZobWTNaCVE4NDE7rmCvhsWBRCv7c_1XCeQDpWpJdt5daOuSwyhY-AnrxXTltssQr5Vxtwu/s1600/usdjpy_d_10_06_10.png
Po poprowadzeniu linii po dołkach otrzymałem dokładniejszy wykres:
I przedwczoraj otworzyłem bez stresu L USDJPY. Wczorajsze rekordy słabości mnie nie odstraszyły, bo wciąż trzymała się linia. Ustawiłem TP na pierwszym fibo zniesienia spadków i dziś rano niespodzianka. Kilkanaście minut temu TP się zrealizował i załatał wszystkie straty na S EURUSD (wczoraj wygenerował się długoterminowy sygnał K na miejsce poprzedniego S, ale sygnał wymaga potwierdzenia).
Dla USDJPY poza wykresem miałem też dystans z powodu wielkości pozycji (1000 USD) oraz już zrealizowanych spadków. Te megaspadki to było ok. 8.7% w skali roku. Ile jeszcze mogło spaść? 2-3%? Z 3000zł to nawet nie stówka, dlatego mogę sobie pozwolić na trzymanie strat nawet przez kilka tygodni. Ważniejsze jest, by długo trzymać zyski, co jest moim największym problemem. W tym wypadku zamknąłem pozycję dolarową, gdyż USD Index nadal spada:
Wygenerowany został krzyż śmierci, ale spodziewam się zatrzymania indeksu w okolicach 59.88, gdzie przebiega linia wsparcia. Zbyt wiele par walutowych bije rekordy mocy względem dolara.
USDJPY dzięki interwencji BOJ już złamał najbardziej dynamiczny trend. Teraz powinien pokonsolidować się trochę (póki USD_I nie dobije do wsparcia) i będę w miarę możliwości rozgrywał:
S EURUSD
L USDJPY
i S AUDUSD:
Jak patrzę wstecz na moje inwestycje, świetnie wychwytywałem dołki na akcjach, ropie, pszenicy, teraz USDJPY. Pewnie AUDUSD też przyszorcę blisko szczytu. Największy mój problem zawsze wiązał się z trzymaniem zysku.
Ostatnio próbowałem nauczyć się tej sztuki na EURUSD, dla którego stosuję długoterminowe sygnały. Niestety jak na złość, po 2 latach świetnych sygnałów trafiłem na fałszywkę i początkowe zyski zamieniłem w straty :) Odbiłem stratę na USDJPY i to zaledwie w 2 dni, ale nie przesiedziałem jeszcze na zyskownym trendzie dłużej niż kilka dni, co pozwoliłoby zgarnąć kilkadziesiąt % zysku. W przypadku walut to bardzo trudne: trend, który trwa miesiące faktycznie daje 10-15% zasięg ruchu a tygodniowe wahania mogą zamieniać zysk w stratę.
Wnioski z grania na różnych instrumentach i rynkach zamieszczę wkrótce. Trzeba przyjąć dla każdego indywidualne zasady. Na koniec jak zarobić na ewentualnym wzroście USD nie posiadając konta forex ani rachunku derywatów? Poprzez certy na spadki ropy:
Nazbierałem już 8 certów (przez łamanie zasad strategii mechanicznej :/ chciałem wyprzedzić sygnały K, ale te nie wchodziły..). Z powodu tego trójkąta nie wyleciały, ale średnia zakupu jest bardzo nieoptymalna. Jak padnie sygnał K i na otwarciu kolejnej sesji cena go nie zaneguje, wtedy wrzucam spory pakiet.
Aktualizacja 17.09
Zaryzykowałem S AUSUD:
Jeśli trójkąt rozszerzający miałby się wypełnić, to para zatrzyma się dopiero w okolicach 0.75 .
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjxkBCVCIw7IqkNTkuvXdBxXq83VQOmy4UTsJShphIlJneVvmKGlL0IOmZS77JqKPVbRnZobWTNaCVE4NDE7rmCvhsWBRCv7c_1XCeQDpWpJdt5daOuSwyhY-AnrxXTltssQr5Vxtwu/s1600/usdjpy_d_10_06_10.png
Po poprowadzeniu linii po dołkach otrzymałem dokładniejszy wykres:
I przedwczoraj otworzyłem bez stresu L USDJPY. Wczorajsze rekordy słabości mnie nie odstraszyły, bo wciąż trzymała się linia. Ustawiłem TP na pierwszym fibo zniesienia spadków i dziś rano niespodzianka. Kilkanaście minut temu TP się zrealizował i załatał wszystkie straty na S EURUSD (wczoraj wygenerował się długoterminowy sygnał K na miejsce poprzedniego S, ale sygnał wymaga potwierdzenia).
Dla USDJPY poza wykresem miałem też dystans z powodu wielkości pozycji (1000 USD) oraz już zrealizowanych spadków. Te megaspadki to było ok. 8.7% w skali roku. Ile jeszcze mogło spaść? 2-3%? Z 3000zł to nawet nie stówka, dlatego mogę sobie pozwolić na trzymanie strat nawet przez kilka tygodni. Ważniejsze jest, by długo trzymać zyski, co jest moim największym problemem. W tym wypadku zamknąłem pozycję dolarową, gdyż USD Index nadal spada:
Wygenerowany został krzyż śmierci, ale spodziewam się zatrzymania indeksu w okolicach 59.88, gdzie przebiega linia wsparcia. Zbyt wiele par walutowych bije rekordy mocy względem dolara.
USDJPY dzięki interwencji BOJ już złamał najbardziej dynamiczny trend. Teraz powinien pokonsolidować się trochę (póki USD_I nie dobije do wsparcia) i będę w miarę możliwości rozgrywał:
S EURUSD
L USDJPY
i S AUDUSD:
Jak patrzę wstecz na moje inwestycje, świetnie wychwytywałem dołki na akcjach, ropie, pszenicy, teraz USDJPY. Pewnie AUDUSD też przyszorcę blisko szczytu. Największy mój problem zawsze wiązał się z trzymaniem zysku.
Ostatnio próbowałem nauczyć się tej sztuki na EURUSD, dla którego stosuję długoterminowe sygnały. Niestety jak na złość, po 2 latach świetnych sygnałów trafiłem na fałszywkę i początkowe zyski zamieniłem w straty :) Odbiłem stratę na USDJPY i to zaledwie w 2 dni, ale nie przesiedziałem jeszcze na zyskownym trendzie dłużej niż kilka dni, co pozwoliłoby zgarnąć kilkadziesiąt % zysku. W przypadku walut to bardzo trudne: trend, który trwa miesiące faktycznie daje 10-15% zasięg ruchu a tygodniowe wahania mogą zamieniać zysk w stratę.
Wnioski z grania na różnych instrumentach i rynkach zamieszczę wkrótce. Trzeba przyjąć dla każdego indywidualne zasady. Na koniec jak zarobić na ewentualnym wzroście USD nie posiadając konta forex ani rachunku derywatów? Poprzez certy na spadki ropy:
Nazbierałem już 8 certów (przez łamanie zasad strategii mechanicznej :/ chciałem wyprzedzić sygnały K, ale te nie wchodziły..). Z powodu tego trójkąta nie wyleciały, ale średnia zakupu jest bardzo nieoptymalna. Jak padnie sygnał K i na otwarciu kolejnej sesji cena go nie zaneguje, wtedy wrzucam spory pakiet.
Aktualizacja 17.09
Zaryzykowałem S AUSUD:
Jeśli trójkąt rozszerzający miałby się wypełnić, to para zatrzyma się dopiero w okolicach 0.75 .
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















































