Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galeria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galeria. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 maja 2012

Końcowa faza paniki?


Żeby nie było, że tylko gram na spadki, od dziś mam już prawie połowę portfela w akcjach. Na początek dywidendowe muły: PGE (dywidenda 10.2%), Tauron (div 7.4%) i PZU (div 7.6%).

Choć wg moich narzędzi prawdopodobieństwo paniki i wodospadu na 1760-1900 jest wysokie (i do 1900 preferowane), nie chcę ryzykować odwrócenia na rynku. Akcje bardzo dobrych spółek są tanie:


zyski bardzo dobre (p/e < 10) :


a dywidendy przyzwoite:


Choć kupuję akcje, wolałbym żeby spadki były kontynuowane. Poszorciłbym kontraktami, taniej dokupił akcje, no i przede wszystkim bessa dogasłaby na wsparciach wieloletnich wykresów. Nadal preferuję ten scenariusz spadkowy (strzałka wskazuje prognozowany zasięg):


i gdyby miał się zrealizować zareaguję kontraktami. Jednakże bliskość i wysokość letnich dywidend (większość spółek wypłaca w czerwcu-sierpniu na nowej serii) zachęciła mnie do zagrania longów pod ten scenariusz:


Scenariusz letniego odbicia nie jest mi na rękę, ponieważ oddala wieloletnie wsparcia, które biegną niżej i będą cały czas powściągać przed kupnem akcji oraz zachęcać do realizacji zysków na akcjach.

Na koniec wklejam taki ciekawy kanał z projekcją zagrania pod które kupiłem akcje:

Jednym zdaniem: rośniemy do września, potem spadamy do grudnia.

piątek, 18 maja 2012

50% planu, co dalej, indeksy, PLN i energetyka


Miało być dobrze, a wyszło... Nie aż tak źle jak zazwyczaj, ale niedosyt jest spory. Znowu przekombinowałem i odpadłem w przedbiegach. Owszem - na opcjach OW20R2210 wytrzymałem do pierwszego TP, ale potem widząc nadchodzące odbicie w środę pozamykałem wszystkie pozycje. Podobnie było z S-kami na S&P500 - zamiast czekać na 1300 i fibo38.2 zgodnie z wpisem, który opublikowałem na początku maja, uciekłem na fibo23.6 przy 1340. Certy na spadki ropy oddawałem na kolejnych poziomach oporu do fibo38.2 na ... 181 :)

Tak to niestety wygląda, kiedy za dużo się liczy, a nie uwzględnia zasadniczego faktu, o którym tyle razy pisałem: 2-3 razy w roku jest potężna fala, która pozwala zarobić krocie, jeśli tylko nic nie robimy i siedzimy na pozycjach. Jedyny plus, jaki mogę sobie zapisać, to mimo wszystko wysiedzenie na opcjach do pierwszego założonego TP. Kiedyś skasowałbym je dużo szybciej i potem pogrywał ze zmiennym szczęściem, aż wreszcie na samym dołku otworzyłbym krótką pozycję długoterminową, bo trend is your friend ;)

Teraz nie ma co już płakać nad rozlanym mlekiem, tylko przygotować się do realizacji kolejnej części planu. 3 maja wkleiłem projekcję S&P500, która póki co się realizuje. Na dzień dzisiejszy SPX FUTURES wygląda tak:


Znając zamiłowanie Amerykanów do średniej 200-dniowej szukałbym dołka w okolicach 1280 (dla SPX trochę wyżej), gdzie biegnie również fibo38.2 oraz wybita wcześniej górą linia trendu spadkowego poprowadzona po szczytach z 2011 roku. Dodajmy do tego RSI poniżej 20pkt oraz wczorajszy wykres z SentimentTrader, który sugeruje wystąpienie mocnej korekty.

Na naszym podwórku szykuję się zatem do testu fibo61.8 o którym już tyle razy pisałem (1910). Na FW20 projekcja scenariusza pod który zbudowałem plan wygląda tak:


Scenariusz ten zakłada dopiero wystąpienie wyprzedaży na GPW. W mojej wizji panika kulminowałaby w poniedziałek lub wtorek, otarła się o poziom 1900 i zaczęlibyśmy szybką korektę. Na tę szybką korektę poluję.

Co jeśli odbicie będzie już dzisiaj a na wykresie mamy podwójne dno?


Na razie temu scenariuszowi daję mniejszą szansę, ponieważ spółki z moich wykresów mają jeszcze miejsce wieloletnich wsparć. Niewielkie, rzędu 10-20% w dół (dla małych spółek to tyle co nic), ale dla mnie jest to znakiem, że granie na krótko jest już zbyt ryzykowne.

PS tymi strzałkami się nie sugerujcie, to tylko naniesione fazy księżyca.

Podsumowując: zaczynam się już mentalnie przestawiać na rynek byka. Panikę kupuję fundamentalnie pod hossę, ale ponieważ mamy wciąż bessę, mocne korekty wzrostowe skracam kontraktami. W poprzednich dwóch wpisach nakreśliłem jak widzę sytuację makro i od wakacji obstawiam start hossy lub jakiegoś dłuższego wzrostowego odreagowania.

Pamiętając jednak o megatrendach, którym poświęciłem kilka wpisów, statystyczny dołek bessy strukturalnej w USA wychodzi gdzieś w okolicach 2014 roku. Nie oznacza to, że ma być jakiś krach. Po prostu do tego czasu nie powinno być spektakularnej hossy, raczej jakieś dalsze bujanie w bok, z jakim mają do czynienia od 2000 roku. Z tego powodu prognozowany start hossy na GPW latem nie powinien nas wynieść na jakieś niebotyczne poziomy.

Zostawmy teraz bajanie. Na koniec zostawiłem sobie 2 wykresy. Pierwszy to PLN Index:


Złoty prawdopodobnie kolejny raz będzie się zmagał z historycznym wsparciem. Jeśli pęknie (a technika preferuje jednak wyjście dołem), do zobaczenia na czerwonym wsparciu. Dolar po 4zł mnie nie zdziwi.

Kolejny wykres obrazuje sektory w USA:


Pierwsze co rzuca się w oczy, to ogromna relatywna siła branży oznaczonej czarnym kolorem. A kto tak rósł na tle innych przez ostatnie 13 lat? Energia. Nie wiem do końca jak Amerykanie traktują elektrownie, czy ich 'energy' to nasze paliwa, czy jedno i drugie mają w jednym koszyku. Jeśli ktoś ma wiedzę na temat, będę wdzięczny jeśli podzieli się na blogu.

W czasie bessy strukturalnej kapitał ucieka do bezpiecznych, defensywnych sektorów. Kryzys, nie kryzys, prąd jest potrzebny. Elektrownie zarabiają zawsze i dzielą się tłustymi dywidendami. Ale to się może zmienić - technologia idzie do przodu, szykuje się ewo, a może i rewolucja. Baterie słoneczne, fulereny, paliwa wodorowe i wiele, wiele innych technologii możemy obejrzeć na Youtube w działaniu. W Europie mamy sztuczne dociskanie monopoli energetycznych, żeby "przyspieszyć" trend przechodzenia na alternatywne źródła (socjalistyczni komisarze jak zwykle zabierają się do sprawy od dupy strony).

Dlatego jestem dość ostrożny z ładowaniem większej kasy w PGE czy Taurona, bo wydaje mi się, że rząd ubił niezły interes wypuszczając je na giełdę właśnie w ostatnich latach. Nie mówiąc już o JSW, która jest dużo bardziej podatna na koniunkturę i może być w trwałym trendzie spadkowym przez lata. Warto kupować Taurona i PGE po tych cenach, bo płacą sowite dywidendy, jak przyjdzie hossa, będą droższe, a znając polskie realia alternatywne źródła energii będą w powijakach jeszcze przez conajmniej dekadę. Jednak krótki rzut oka na sektory z ostatnich 13 lat pokazuje, że przychodzi czas na technologię.

I tu niestety Polska, producent węgla koksowego i ogórków kiszonych wypada blado. Wykres WIG na szczęście nie pokazuje dramatu, jaki jest w krajach śródziemnomorskich, ale o hossie na miarę krajów rozwiniętych nie mamy co marzyć. Chcemy zarobić, to otwierajmy sami spółki technologiczne, co planuję od jakiegoś czasu :)

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Reforma emerytalna w praktyce

Krawaciarze przeszli do ofensywy medialnej w ochronie swoich haraczy, dlatego postanowiłem pokazać młodym wykształconym na czym polega sens reformy emerytalnej sprzed 10 lat:


czwartek, 25 listopada 2010

Gdyby Józef miał łeb Donalda



Tak mi przyszło na myśl, kiedy zobaczyłem dziś plakat wyborczy Dyzmy. Jak obstawiacie - kto będzie winien bankructwa Polski po 4 latach rządów Platformy:

a) spekulanci
b) PiS i Lech Kaczyński
c) kułacy z KRUS
d) dopalacze

piątek, 24 września 2010

A jednak pompka?

Będąc dzieckiem bessy zazwyczaj wzrosty traktuję z niedowierzaniem, dlatego bardzo trudno podjąć decyzję o kupowaniu akcji. Zwłaszcza znając fundamenty tego super recovery.

Ale co się będę z rynkiem bił. Pompują, to trzeba coś kupić.Na początek WIG:


Po drodze 2 luki do zamknięcia. Któraś powinna zawrócić kurs na fibo 50%.
IDM:


IDM konsolidował się na fibo i rwie się do góry. Poskubałem trochę w początkach wybicia. Nie mogę kupić tego papiera na dłużej odkąd rok temu na jednej z sesji kupiłem przy +10%  a sesja zakończyła się na -10% :) Ale do 4zł przy euforycznym rynku mogą wystrzelić w jeden dzień.

Jago: tutaj zaryzykowałem w zeszłym tygodniu, ale wyszedłem z małą stratą. Robią klin spadkowy (wsparcie na 1.41) czy zawracają na wsparciu?


Jupiter: już było ładnie, zlecieli na wsparcie i tam mieli się konsolidować. A jednak zawrócili na 1.79 i zrobiło się trochę drogo dla łapaczy okazji.

Mostostal Export: przeglądam kiedyś forum bankiera a tam same bluzgi na leśnych dziadków. Chyba najbardziej znienawidzony zarząd na GPW. Nabyłem nieco przedwcześnie mały pakiecik i czekam na zwiększenie obrotów by dobrać i oddać przy 2zł. Przedział się zawęża, wkrótce padnie wsparcie lub opór.


Spółki jak widać nie brylują ani na rynku, ani na parkiecie. Ale balona PKO na pewno nie kupię, choć że rośnie to też dobrze - jak zacznie spadać będzie co szorcić :)

No i na koniec taka mała refleksja - w boczniaku sygnały kupna i sprzedaży są fałszywe. Jeśli tym razem wybicie nie będzie zmyłą i robimy dłuższą falę wzrostową, to maluchy odpalą później i będzie można pojechać z nimi:

piątek, 27 sierpnia 2010

Jak Donald Dyzma Polaków wykiwał



Jestem jednym z tych młodych przedsiębiorczych, którzy nie mogąc znieść świrów i miernot z PiS zagłosowali na PO w 2007 roku. Nie wierzyłem w żadne cuda, natomiast na poważnie traktowałem słowa Tuska o zniesieniu zaświadczeń na rzecz oświadczeń, uproszczeniu przepisów podatkowych, zniesieniu koncesji i zmniejszeniu biurokracji.

Nic więcej ponad to nie wymagałem od rządów PO. Rzeczywistość jest druzgocąca: 60 tys. nowych urzędasów, setki nowych przepisów, które zmarnowały aktywność milionów ludzi a za tą nieudolność zapłacimy wyższymi podatkami.

Jako że nie mamy w domu telewizora, sporadyczne oglądanie TV podczas urlopu okazało się całkiem miłą rozrywką. Długo przy TV-Reklama nie da się wytrzymać, ale nie przepuściliśmy żadnego odcinka Kariery Nikodema Dyzmy. Potem dawno niewidziane Fakty a tu niespodzianka - ten profil, to marsowe, zatroskane losem narodu oblicze, gdzieś już widziałem. Ależ tak! Jednak pomylił się "Żorsz" w ostatnim odcinku Kariery - Dyzma premierem został!


Z jednej strony szurnięty dziadek spod krzyża, z drugiej koleś, który w czasie kryzysu podwyższał płace, rozdymał budżetówkę i dług. To ja wybieram odcięcie się od mediów (poza netem, którego jeszcze nie opanowali;) ). Na koniec ilustracja przebudzenia wyborców PO za jakiś rok-dwa.

Występują:
Nikodem Dyzma - Donal Tusk
Kunik - wyborca PO