Poprzedni wpis o spekulacji wywołał kilka kontrowersji. Piszemy tu o spółkach, z których większość spada, a potem nagle okazuje się, że coś sprzedałem. Wyjaśnienie jest proste. W obecnej sytuacji szeroki rynek zasadniczo idzie w bok. Załóżmy, że kupujesz 10 spółek, z których po jakimś czasie 3 urosły, 3 spadły, 4 poszły w bok. Naczelna zasada mówi:
Tnij straty, pozwól zyskom rosnąć.
Sprzedajesz zatem te 3, które spadły, dobierasz do 3, które urosły. Ale co się okazuje? Spadkowicze odbili, a spółki, które przed chwilą wygenerowały sygnały kupna - spadły.
Z podobną sytuacją miałem do czynienia kilka razy w tym roku. Zmieniłem zatem podejście - spekuluję pod swingi. Sprzedaję te 3, które urosły, a pozostałe 7 rozpatruję pod falę w górę. Jeżeli któraś rokuje - dobieram. Jak odbija - kasuję niewielki zysk.
Jest to słaba strategia na hossę, ale jedyna, która w tym momencie działa na małych spółkach na GPW. Owszem - jak ktoś kupuje kilka wyselekcjonowanych papierów i skoncentrował pozycję w tym roku na Creotech, XTB czy Intercars, widzi sytuację zupełnie inaczej. Ja niestety nie trafiłem z koncentracją i musiałem redukować pozycje technicznymi zagrywkami.
Przejdźmy teraz do tytułowego JSW:
1. Spółka ewidentnie nie płaci ani grającym na trend wzrostowy, ani spadkowy. W kwietniu 2025 osiągnęła dno i każdy kolejny zaznaczony dołek przebiegał nieco wyżej od poprzedniego. Mamy też serię wyższych szczytów.
2. Nie jest to jednak klasyczny trend wzrostowy - w najlepszym razie akumulacja. Wskaźnik świece wzrostowe minus spadkowe w ostatnim kwartale notuje cykliczne minima (długie serie spadków przeplatanych rzadkimi wzrostami).
3. Kurs dotarł do zasieków AVWAP wyznaczonych przez poprzednie szczyty.
4. Zasieki są do 42 zł, zatem każde szybsze wybicie w górę na poziomy 28-42 traktuję jako spekulacyjne podbitki i aktywnie redukuję pozycję. Jednocześnie na głębszych wychyleniach w dół uzupełniam bufor.
Tyle z tego, co możemy wyczytać na wykresie. Teraz kilka hipotez:
1. Raczej nie zbankrutuje. Najgorszy scenariusz został odsunięty w czasie.
2. Wysokie ryzyko globalne efektu El Nino, które może wpłynąć na ceny surowców.
Zakładam, że spółka zaskoczy jeszcze wielokrotnie negatywnie, jak i pozytywnie. Jest to spółka spekulacyjna, zatem sygnały kupna pod wybicie poprzedniego szczytu traktuję na niej jako pułapki. Jednocześnie dopóki ustanawia kolejne dołki powyżej poprzednich, traktuję je jako okazje do technicznych wejść.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W ramach eksperymentu wyłączam moderację komentarzy.
Zasady komentowania:
- żadnego spamu i reklam (także linków do serwisów w nazwie użytkownika),
- komentarze obraźliwe będą usuwane,
- proszę o zachowanie kultury i brak kłótni; różnice zdań należy wyrażać poprzez dyskusję wspartą argumentami.
Podtwórca