niedziela, 20 czerwca 2021

Nie lękajcie się

Z kolejnymi latami na karku coraz mniej mam do powiedzenia. Wcześniej sporo komentowałem, miałem tzw. swoje zdanie, broniłem stanowiska. Liczyłem, że poprzez dyskusję przekonam kogoś do mojego punktu widzenia lub nauczę się czegoś nowego, jeśli to adwersarz poda sensowniejsze argumenty. Z czasem zrozumiałem, że bardzo ciężko wyartykułować myśli w sposób uniwersalny, żeby wszyscy rozumieli je w zbliżony sposób. Potrafimy pokłócić się o jakieś zdanie, bo każdy przekłada słowa na swój bagaż doświadczeń i kompletnie inaczej je interpretuje.

Poza tym większość ludzi nie jest w ogóle zainteresowana wyciąganiem lekcji z rozmowy, ponieważ importuje przekonania stada, z którym się identyfikuje. Pragną wykrzyczeć przyswojone "racje" i zwyzywać członków drugiego stada. Jak to ostatnio powiedział Tomek - jeśli patrzysz z wielu punktów widzenia, to nikt cię nie lubi. Tomek spaceruje z psem i jest obserwatorem osiedlowych bójek psiarzy z cyklistami. Gdzieś między nimi pętają się biegacze i neutralni przechodnie. A to wszystko dotyczy dwóch stawów i ścieżki między nimi :)

Przejście między dwoma stawami - teren zmagań uczestników ścieżki


Jestem takim wkurzającym wszystkich outsiderem. Nie przyjmuję żadnego poglądu tylko dlatego, że fajnie, racjonalnie brzmi. Muszę go zgłębić, przetestować na własnej skórze i wyciągnąć wnioski, żeby zacząć głosić. A jak wyciągnę przeciwne wnioski, to będę ten pogląd zwalczał. Z takim podejściem nie mogę należeć do żadnego stada. Co więcej, jeśli przyciągam osoby, które mają podobne poglądy, ale potem je zmieniam, to nagle okazuje się, że je zawiodłem, przestałem czytać ze zrozumieniem itp.

Jeśli coś mogę Wam doradzić po 4 dyszkach na tym padole, to będzie to: nie lękajcie się. Nie lękajcie się odrzucenia przez stado, nie lękajcie się utraty źródła dochodu, nie lękajcie się przedkładania poszukiwania prawdy nad wpasowanie do roli, jakiej oczekuje od was otoczenie. Może nie będziecie bogaci, może powiedzą, że wyglądacie jak bezdomny ( ;) ) , może przestaną was lajkować czy coś tam innego. Wszystko to jest tak nieistotne, że aż śmieszne.

Obserwujcie swoje lęki. One najwięcej powiedzą wam o sobie. Boisz się nowych przepisów o pierwszeństwie pieszych przed przejściem przez jezdnię? Najpewniej wiesz, że zbyt często zdarza ci się naginać przepisy drogowe i świadomość, że teraz będą realne konsekwencje, generuje agresję na wskakujących pod maskę, zapatrzonych w telefony gamoni. Jak byłem gówniakiem (chciałem napisać jak byłem młody, ale przecież wciąż jestem :), jeździłem Golfem jak dureń i dziękuję Bogu, że nikomu nie wyrządziłem krzywdy.

A może wkurza cię, gdy ktoś głosi, że hodowla mięsa jest szkodliwa w skali planety, i jakby wszyscy ludzie tak jedli, to potrzeba by kilku Ziemi do wyprodukowania odpowiedniej ilości pasz? Też taki kiedyś byłem. Irytowali mnie wegetarianie ze swoimi teoryjkami i dwulicową moralnością. 

Kiedyś byłem taki jak większość ludzi: chciałem więcej dróg, dwupasmówek w miastach. Wkurzał mnie gość, który pisał o patologii komunikacyjnej w polskich miastach. Nie zdał kilka razy na prawko i teraz racjonalizuje swoją nieudolność. Ale gdy zacząłem jeździć do pracy rowerem, zobaczyłem jak niesprawiedliwie i niewydolnie jest zaprojektowany system komunikacyjny w Polsce. Jak spychani na margines są piesi, w jakim hałasie i smrodzie żyją mieszkańcy centrów i jak wiele tracą sami kierowcy, godzinami stojąc w korkach. 

 Proszę Cię tylko o dwie rzeczy:
- spędź ze sobą dłuższy czas, obserwuj w jakich sytuacjach odczuwasz lęk,
- wejdź na jakiś czas w skórę drugiej strony; doświadcz jej i sprawdź, czy Twój punkt widzenia się nie poszerzył.

Cierpimy przez brak doświadczenia innych rozwiązań. Jeśli zdobędziesz odwagę, by wejść w buty drugiej strony, Twoje poglądy ulegną zmianie. Dostrzeżesz niuanse. Jeśli przeżyjesz zupełnie nowe doświadczenie, stworzysz precedens i tacy jak ja będą się od Ciebie uczyć.

Lęk to tylko stan organizmu. Czasem ratuje życie, jeśli lękamy się stąpania po krawędzi przepaści, ale w realiach cywilizacji, z jej pierdylionem nieznanych naturze zjawisk, lęk aktywuje się w najbardziej irracjonalnych sytuacjach. Nawet gdy będziesz żył w super bezpiecznych warunkach, lęk się musi pojawić, bo to część życia. Lęk się pojawi, gdy ktoś w TV Ci powie, że masz się bać. Nawet gdy materialnie będziesz w 1% najbogatszych w kraju, będziesz się lękał o utratę pozycji bądź okazji.

I ten właśnie lęk to jeden z najlepszych drogowskazów do poznania siebie. Pokonywanie go prowadzi do przekraczania granic i samopoznania. Zamiast się chować, ulegać mu, wyjdź mu na przeciw i zrób dokładnie to, czego się boisz. Zaskoczysz siebie, jak wiele potrafisz i na jak wiele Cię stać.

9 komentarzy:

  1. Brawo Podtwórca 😃. Dobrze że wróciłeś do wpisów o naturze ludzkiej. Mnie temat, o którym napisałeś dopiero czeka. Na razie tylko go zagailem, bo jest ogromny i złożony, oraz dotyczy wszystkich. Ma ogromny wpływ na nasze życie. Zmotywowaleś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis. W takim razie ja też zachęcam do częstszego postowania, o bieganiu, o zdrowiu, o giełdzie i takie jak ten, refleksyjny dający do myślenia. Jestem u ciebie od 2017(Od Białka) i dziękuję że Ci się jeszcze chce.
    p.s
    Wszystkiego najlepszego dla 40-latka
    p.s 2
    Co z ta gierką dasz jakieś szczegóły?
    Hd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      O grze napiszę w weekend, bo szykujemy jeszcze wersję z polskimi napisami i chcę ją wysłać do piątku.

      Usuń
  3. A tymczasem w TVP takie wieści, hmm, czyżby odwilż się jakaś szykowała na froncie politycznym, gdzież się lęk podział w narodzie ?

    https://pasek-tvpis.pl/p/tvpis5e846e.jpg

    Niestety, ale lęku w narodzie jest dużo, wystarczy niezgodne z prawem zastraszenie, i wszyscy stadnie pędzą do spisywania, zero indywidualizmu i inteligencji. Przecież nikt, nie musi mieć internetu (więc jak ma się przez internet spisac ?), nikt nie musi odbierać telefony od ruch-mistrza (są dwa oficjalnie znane numery), a do domu, jak wpuścić jegomościa, skoro jest pandemia, gdzie się wirus podział ? Nie odmawiamy, ale jesteśmy bierni w tej kwestio, a to jest zgodne z prawem. Ps. naprawdę nie trzeba czytać Orwella, by rozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Życzę wszystkim rodakom więcej odwagi, w przeciwnym razie nas zadepczą. Kto się lęka, nigdy nie będzie wolny, a co za tym idzie, szczęśliwy. Ostatni rok pokazał, jak ludzi łatwo zniewolić, i to jest dla mnie przerażające, ze ludzi tak łatwo zastraszyć, i zrobią niemal wszystko. Dlaczego sie nie posługują inteligencją, bo zakładam, że ją mają, ale dlaczego się nią nie posługują ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wpis. Daje nadzieję i wskazuje Drogę. Dzięki za podzielenie się!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dedek nie lękaj się też i pokuś się o poziom docelowy tej hossy na wigu 20 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam.
    Dedek mam pytanie czy wiesz może co stało się z blogiem wspakiowak? Bardzo przyjemnie i ciekawie się go czytało pozdrawiam. Seba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, też zauważyłem zniknięcie jego bloga. Wielka szkoda, bo miał ciekawe obserwacje i szersze spojrzenie. Mam nadzieję, że jeszcze będzie pisał.

      Usuń
  7. Świetne. Jak wiele osób obserwuje wokół, które dożywają starości nie mając szansy do tego dojrzeć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Ze względu na ataki spamerskie musiałem wprowadzić moderację, ale postaram się przeczytać go i odpisać jak najszybciej.

Pozdrawiam,
podtworca

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails