sobota, 13 lutego 2021

Akcja Ewakuacja

 W planie na 2021 napisałem:

Cykle pokazują cykliczną bessę w Polsce na 2021, AT pokazuje wybicie szczytów po bessie 2018-2020. Powinno dać to miks sprzecznych sygnałów i kontynuację rozsynchronizowania rynków i branż. Zamierzam trzymać 'depressed value', zwiększyć pozycję gotówkową w pierwszych miesiącach 2021, aktywnie uśredniać i redukować instrumenty pochodne i szukać branż pod następną hossę.

Pierwsze półtora miesiąca na GPW dało bardzo szybkie zyski. Zakładałem wyjście z pozycji akcyjnej kiedy SWIG80 osiągnie ok. 18800 pkt:



Coś mnie jednak tknęło we wtorek, gdy zobaczyłem hiperboliczne wzrosty na wielu spółkach z portfela. Jedną z nich była Ifirma. Na koniec sesji jej kurs zanurkował. Na drugi dzień pogłębił dno rano, a potem zaczął odrabiać straty. Dla mnie to był jednak znak, że robi się nerwowo. Zacząłem wyszukiwać najbardziej rozciągnięte spółki w portfelu i je skracać. Wyprzedałem ok. 10% akcji. W nocy nakręcałem się coraz bardziej, nad ranem już nie mogłem spać, więc zacząłem wklepywać zlecenia i zszedłem z akcjami do 70% portfela. W piątek ciąłem już 'do żywej kości', jak to kiedyś określił jeden z Czytelników.

Zostawiłem w akcjach ok. 30% portfela, które zostaną bez względu na to co zrobi rynek:

- kilka liquidity trap typu Berling, Ulma, Aplisens, które nie uczestniczyły we wzrostach, ale mają bardzo zdrowe fundamenty; w obecnej hossie udało mi się dobrze pozamykać większość podobnych spółek bez obrotu z poprzednich lat, m.in. cały Newconnect i Procad; ich zaletą jest, że zazwyczaj płacą dywidendy i od czasu do czasu pojawia się obrót, który podnosi wyceny i pozwala wyjść;

- zdrowe spółki z branż, które przegrały obecną hossę:

Te spółki niewiele odbiły od dna (PKO, PZU, Azoty, Ciech, Pulawy, Monnari itd.). Nawet gdyby przyszło jakieś załamanie i spadną powiedzmy 30%, to chwilowo strata na portfelu będzie 1-cyfrowa. 

- ETFy zagraniczne, które rokują na kontynuację wzrostów np. Uran; rozgrywam je w dłuższej perspektywie czasowej i poluję na ruch klasy Tan czy Clean Energy;

- XTB - ekspansja na świat, masowe zainteresowanie spekulacją; spółka ma szansę być gwiazdą kolejnej hossy; obecnie są jak CDR po pierwszym Wiedźminie i stoją przed wyzwaniem czy zaoferować światu W2, W3.


Zdaję sobie sprawę, że poza cyklami, które są bardzo niedokładne (plus minus rok) nie ma przesłanek do wychodzenia z akcji. Szeroki rynek pokonuje kolejne opory:



Zakładam, że wyszedłem przedwcześnie na tzw. 'gut feeling'. Potrzebuję jednak spokoju. Jesteśmy już w czwartym miesiącu dynamicznych wzrostów, WIG_PB osiąga już poziomy szczytów z poprzednich hoss:



Przypomnę też porównanie obecnej hossy liczonej od bessy 2017 vs statystyczna bessa na SWIG80 oraz od startu hossy w grudniu 2018 na tle statystycznej hossy SWIG80:




Zobaczę co wyrysuje rynek i jak będą jakieś klarowne sygnały będę w 2021 pogrywał krótko/średnioterminowo w obie strony. A jeśli wpadnie jakaś pionowa korekta wrócę do starej dobrej akumulacji dobrych spółek w niskich cenach.

Kończę zagranie rozpoczęte w połowie 2018 roku. Całkiem pozytywnie, choć po czasie widzę, jak wiele błędów popełniłem. Potrzebuję przerwy na analizę i wyciągnięcie wniosków.

32 komentarze:

  1. Odważny ruch... pozbyć się 70% akcji i trzymać je w gotówce w nadziei na wejście niżej. Coś czuję, że dodruk dopiero się zaczął i jeszcze włos na głowie nam się będzie jeżyć. To w końcu MMT.

    Z drugiej strony wielu oczekuje jakiejś głębszej korekty, szczególnie na rynkach rozwiniętych np. Harry Dent (też fan cyklów) i krótkoterminowe wyjście z bańki (nie w PL) opłaci się. Ale... skoro mamy politykę inflacyjną a wschodzącą gwiazdą mają być emerging markets... to ta korekta na GPW będzie raczej płytsza niż głębsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele spółek weszło w hiperbolę. Jak mówię - nie ma sygnałów sprzedaży, z drugiej strony miałem wciąż ok. 150 pozycji, i na niektórych pojawił się popyt, którego nie ma jak spadają. Mam np. spółkę z NC, która rośnie 200% i wciąż ma potencjał na 100%, ale jeśli zacznie spadać, to nie ma komu odebrać akcji. Wziąłem co rynek dał i mogę skupić się na pracy ;)

      Usuń
    2. Słusznie, przy nominalnie znaczących zyskach dobrze się (częściowo) wycofać. Ale jaka jest alternatywa? Co jeśli akcje, nieruchomości i inne aktywa finansowe pójdą już tylko w górę? Co zrobisz z gotówką, która będzie po 5% rocznie?

      Usuń
    3. Nie rezygnuję z giełdy. Zamknąłem pozycję po 2.5 roku, ale będę monitorował sytuację. Myślę, że dojrzałem do bardziej skoncentrowanych zagrań. Inwestuję również w swój biznes, który ma mega potencjał, więc jak to mówią: money never sleeps :)

      Usuń
  2. Co do XTB, to nie podzielam entuzjazmu. Obawiam się, że czeka nas powrót do średniej z poprzednich lat. Zamierzam się tego papieru pozbyć, tak jak pozbyłem się Ciechu. Zastanawiam się nad dobraniem TOYA. Co o niej sądzicie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 25% kapitalizacji spółki to gotówka zarobiona w 2020. Do tego płynne aktywa z lat poprzednich i maszynka do robienia pieniędzy. Entuzjazm do spółki straciłem w sierpniu, teraz pozostaje czysta przekora. Lubię takie spółki, bo czuję się bezpiecznie przy spadających nożach - zakładam, że ktoś chce odebrać akcje ulicy i będzie próbował wykorzystać spadki na szerokim rynku do aktywowania stop lossów. Chcę go ograć :)

      Usuń
    2. Owszem, ale jaka jest geneza tych zysków? Czy nie w głównej mierze to pokłosie dużej zmienności na rynku? Jeśli się nie powtórzy przez kolejny rok to jednak dołujemy.

      Usuń
  3. Do marca miałeś czas :) Moze jakiś wpis z ciekawymi i zapomnianymi spółkami ? Kolejna hossa powinna już dotyczyć w sumie nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za wcześnie jeszcze prorokować co będzie następne, skoro obecna hossa jeszcze się nie skończyła :) Myślę, że w końcu ruszy chemia, paliwa i energia. Spółki azotowe mają już dobre story - drożejąca żywność potrzebuje nawozów. WIG_CHEMIA jest już napięty do granic możliwości i czeka tylko na sygnał do wzrostów.

      Paliwa i energia - tutaj trafiają gigantyczne środki na transformację. PiS nas cofnął o kilka lat, bo jest w kieszeni mafii węglowej. Ale nie zatrzymają postępu. Paradoksalnie możemy nawet zyskać, bo będziemy kupować już sprawdzone i tanie rozwiązania.

      Usuń
  4. Te wystrzały spekulacyjne dały mi do myślenia, aż sobie wszedłem na forum bankiera, np MLS. To samo w stanach na groszówkach i małych spółkach. W ogóle wszystko się rozkorelowało i stare modele oszalały. Pewnie dlatego Twoje wskaźniki też szaleją.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tylko dodam coś banalnego od siebie - trend is your friend.
    Dopóki nie będzie sygnałów odwrócenia trendu nie widzę podstaw ku temu, aby grać przeciwko rynkowi. 80% zaangażowania w moim przypadku obecnie to spółki z sWIG80, a indeks póki co wykazuje się siłą i wyraźnym trendem.
    Wiktor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sposób zaprzeczyć. SWIG80 stanowił główną część mojego portfela i odpowiada za większość zysków (sporo dołożyły XTB, NC i fotowoltaika latem). Nie wykluczam grania na wyselekcjonowanych spółkach bardziej skoncentrowanymi strzałami.

      Usuń
  6. Ja trzymam ~75% portfela s akcjach i są to głównie spółki z swig80 i nawet sporo mniejszych.

    Ciekawi mnie temat przewalutowania kredytów hipotecznych frankowych. Dlaczego akurat teraz takie zainteresowanie tematem ? Może stoją na przeszkodzie większej dewaluacji PLN ? Czy wręcz przeciwnie, banki chcą przewalutować korzystanie, bo nieuchronne jest umocnienie PLN? Jakie macie opinie ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Dedek jakie masz zdanie na temat PKP cargo i Mobruka pod kątem inwestycji?

    OdpowiedzUsuń
  8. Obserwuje Twoje wpisy od wielu lat i tak jak w większości z Twoimi przemyśleniami się zgadzałem, tak obecnie kompletnie tego odwrotu z rynku nie rozumiem.

    Na małych indeksach rządzą u nas wpływy do funduszy: https://i.imgur.com/u5PDoes.jpg a te 'muszą' być coraz większe, bo:
    a) sentyment przepływu do nieruchomości się pogorszył
    b) lokaty dają 0,1% oprocentowania
    c) w społeczeństwie coraz mocniej utwierdza się opinia o ciągłej za wysokiej inflacji
    d) wypowiedzi nbp wskazują na długi okres nie podwyższania stóp
    e) od marca tfi będą mogły się zacząć chwalić bardzo fajnymi stopami zwrotu
    f) dowód anegdotyczny 'ale' wśród moich znajomych, którzy wcześniej nie mieli nic wspólnego z giełdą, jest od jakiegoś czasu podpytywanie o nią i chęć zainwestowania na niej, i co najważniejsze nie jest to na zasadzie 'bo słyszałem że można tam tyle zarobić' a 'inflacja zjada mi oszczędności a ja nie mam co z nimi zrobić więc chcę by gdzieś pracowały'
    g) Polacy mają na kontach jakieś 700-900mld oszczędności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te argumenty mogą zadziałać w skali tego roku, jak i w skali 3 najbliższych lat. Z analiz wychodzi mi, że wkrótce może nastąpić przesilenie. W lipcu 2020 mieliśmy euforię, która zakończyła się 3 miesiącami spadków. Pod koniec października nastroje były już bardzo minorowe i wizja silnych wzrostów jakie pojawiły się w listopadzie wydawała się odległa. Rynek i tak skołuje nas wszystkich po swojemu :)

      Usuń
  9. Co sądzicie o biotechu? CLN, RYVU i OAT. Ewentualnie jeszcze PURE...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zaczynam wychodzenie z akcji kompletnie na gotówkę, zostawiam tylko jedną spółkę na lata albo nawet na zawsze. Widzę totalny napływ ulicy w ostatnim czasie. Grupy dotyczące inwestowania na fb liczą po kilkadziesiąt tysięcy osób, a wszyscy to wielcy inwestorzy z kilkumiesięcznym stażem. Na każdej imprezie słyszę kogoś opowiadającego jak inwestuje. Sytuacja bardzo przypomina mi koniec 2007 i początek 2008, z tą różnicą że teraz ludzie bardziej korzystają z aplikacji pozwalających na kupowanie bitcoinow, akcji amerykanskich itd. dlatego znaczna część kapitału ulicy nie poszła na GPW tylko na konta brokerów typu XTB. Po przychodach XTB widać jak ulica się rzuciła na rynki finansowe, w dużej mierze nie wiedząc nawet, że nie kupują akcji amerykańskich tylko zakładają się o zmienność. Za chwile większość tych inwestorów zobaczy, że zyski nie spadają z nieba i pozostanie tylko niesmak i wstyd, bo przecież opowiadali znajomym jak to inwestują. To z kolei przypomina mi szał na FX z lat 2008-2012. Większość zrazi się do rynków i więcej tu nie wróci tak jak było w 2009r., do tego nie będzie miała za co wrócić, bo wśród nowych jest szał na totalne gnioty, które zjedzą kapitał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że jeszcze za wcześnie na kolejną straconą dekadę. To wchodzi nowe pokolenie graczy i oni jeszcze przez kilka lat będą budowali majątki. Dlatego porównuję wzrosty z 2020/2021 do tych z 2003/2004. Nie pasuje tu tylko cykl bezrobocia, który bardziej pasowałby do lat 1999/2000.

      Usuń
    2. Szał się znacznie jak ktos kto zarobił na wzrostach opowie kolegom i część z nich zarobi i tak zacznie się lawina. TFI pochwalą sie wynikami i nakręca bańkę. Zobaczcie na media głównego ścieku, dużo informacji o nieruchomościach, o giełdzie niewiele. Bańki pękają szybko, ale puchna powoli. Jasne, ze po ostatnich wzrostach potrzebna jest korekta, ale na bazie ostatnich zysków może zwiększyć się zaintwresowanie. Liczba osob inwestujących na gieldzie w Polsce to wciaz margines.

      Usuń
    3. https://traffic.alexa.com/graph?y=t&u=xtb.com
      Poczekać, aż się wypłaszaczy i dopiero sprzedawać.

      Usuń
    4. Cóż to za tajemniczy wykres?

      Usuń
  11. Jedną rzecz zauważyłem że w peryferyjnych miasteczkach wokół dużych miast za deweloperkę biorą się np. Producenci jajek czy właściciele hurtowni...np.kawalerka w miasteczku 40tys.za m2 wynosi 7000zl...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra inwestycja na rosnące bezrobocie i spadającą demografię :)

      Usuń
    2. Jest boom na domki, wszyscy i wszędzie buduja, ceny w okolicach Krakowa +30% rdr. Jak ktos ma żyłkę biznesmena to nie wwzne czy obraca stalą, jajami czy domami :D

      Usuń
    3. Jajami nie handlowałem, ale kilka lat temu wskoczyłem do tego pociągu.Cały kapitał poszedł w zakup działek i budowę domów. Dom na sprzedaż zakończyłem jeszcze przed wybuchem pandemii a obserwując co się dzieje na rynku nie śpieszyłem się ze sprzedażą i kilka ofert odrzuciłem. To co się stało już po pierwszym lockdownie zaskoczyło zupełnie. Nagły wystrzał cen i więcej chętnych na zakup. Ceny działek w Gdańsku i okolicach są na absurdalnych poziomach i chyba już tam zostaną. W mojej okolicy ceny działek to ponad 1k/m2.
      Utracjusz

      Usuń
  12. Z tego co czytam to Dedek spanikował trochę z powodu przeciążenia swoim biznesem. Ja też trochę spanikowałem podczas swojej choroby. Wiadomo że myśli ciążą wtedy inaczej ... Mogę wam ze spokojem powiedzieć - nikt nie ma racji i wszyscy się mylicie.
    Szerokości!

    OdpowiedzUsuń
  13. rowniez wyskoczylem z akcji. mysle ze przed nami 1.5 roku bessy i meczacych spadkow. mysle ze wlasnie q1 2021 = q1 2000.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nieco kontriansko zwiększyłem do 98% zaangażowanie. Jednak SL poustawiane. Największe pozycje Asbis, Delko, Skarbiec, Silvair, Ropczyce, Masterpharm. Z zagranicy Energy Fuels, Kazatomprom, AT&T, Verizon, Mind CTI. Pozdro.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dedek zrób wpis do dyskusji o przewalutowaniu kredytów. Nie chodzi o podjudzanie tylko o dyskusję, ciekawe co tutaj spekulanci i inwestorzy myślą o tym.

    Bo np. ciekawe rzeczy się czyta że taki PKO czy Santander mają tyle kapitału że mogą "pochłonać" te przewalutowania. Przykładowo Santander ma nadwyżki 11.5 mld a straty z CHF łącznie wyniosły by 3.5 mld więc i tak jest 8 mld na plusie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niespecjalnie śledzę temat, ale wydaje mi się, że te kredyty nie są już jakimś istotnym zagrożeniem. Dostrzegam nawet pozyty: dopóki kilkaset tys. ludzi ma kredyty walutowe, rząd nie może zbyt ochoczo psuć złotego. No chyba, że z badań wyjdzie im, że to nie ich wyborcy, wtedy dojedzie ich jak branżę gastro czy fitness.

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Ze względu na ataki spamerskie musiałem wprowadzić moderację, ale postaram się przeczytać go i odpisać jak najszybciej.

Pozdrawiam,
podtworca

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails