piątek, 27 sierpnia 2010

Jak Donald Dyzma Polaków wykiwał



Jestem jednym z tych młodych przedsiębiorczych, którzy nie mogąc znieść świrów i miernot z PiS zagłosowali na PO w 2007 roku. Nie wierzyłem w żadne cuda, natomiast na poważnie traktowałem słowa Tuska o zniesieniu zaświadczeń na rzecz oświadczeń, uproszczeniu przepisów podatkowych, zniesieniu koncesji i zmniejszeniu biurokracji.

Nic więcej ponad to nie wymagałem od rządów PO. Rzeczywistość jest druzgocąca: 60 tys. nowych urzędasów, setki nowych przepisów, które zmarnowały aktywność milionów ludzi a za tą nieudolność zapłacimy wyższymi podatkami.

Jako że nie mamy w domu telewizora, sporadyczne oglądanie TV podczas urlopu okazało się całkiem miłą rozrywką. Długo przy TV-Reklama nie da się wytrzymać, ale nie przepuściliśmy żadnego odcinka Kariery Nikodema Dyzmy. Potem dawno niewidziane Fakty a tu niespodzianka - ten profil, to marsowe, zatroskane losem narodu oblicze, gdzieś już widziałem. Ależ tak! Jednak pomylił się "Żorsz" w ostatnim odcinku Kariery - Dyzma premierem został!


Z jednej strony szurnięty dziadek spod krzyża, z drugiej koleś, który w czasie kryzysu podwyższał płace, rozdymał budżetówkę i dług. To ja wybieram odcięcie się od mediów (poza netem, którego jeszcze nie opanowali;) ). Na koniec ilustracja przebudzenia wyborców PO za jakiś rok-dwa.

Występują:
Nikodem Dyzma - Donal Tusk
Kunik - wyborca PO

2 komentarze:

  1. Życie to nie film, zapnij pasy, to dopiero początek! Każde pokolenie walczy z Dyzmami, jeszcze ich wielu zobaczysz

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze kolega pisze... Jeszcze nie jeden z nami zatanczy :) pzdr

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Ze względu na ataki spamerskie musiałem wprowadzić moderację, ale postaram się przeczytać go i odpisać jak najszybciej.

Pozdrawiam,
podtworca

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails