niedziela, 12 sierpnia 2018

Rzut oka na prehistoryczne wykresy

Coraz rzadziej odpalam komputer stacjonarny z Linuxem. Kiedy miałem firmę, stała na nim cała infrastruktura, pierwsze co robiłem po przebudzeniu to włączałem komputer, uruchamiałem skrypty startowe i dopiero szedłem do łazienki. Po powrocie do biurka czekały już gotowe do pracy programy deweloperskie, przeglądarki i aplikacje giełdowe.

Obecnie, w erze smartfonów i laptopów komputer stacjonarny włączam głównie w weekendy. Jest już wiekowy, ale nadal ma przewagi nad laptopem: porządne głośniki, duży monitor, zaciąga pocztę z kont, do których zapomniałem już haseł i.. jako jedyna maszyna pozwala odpalić analizy techniczne napisane w javie na stooqu. To wciąż moje ulubione narzędzie do AT, choć ostatnio coraz częściej wklejam analizy robione w nowej wersji html5. Niestety nowe narzędzie stooq nie pozwala zapisywać analiz, a w starej wersji mam kilka kwiatków, które od lat pozwalają mi monitorować sytuację na indeksach.

Weźmy np. pojawiający się od 2012 roku analizator rynków byka w USA:

W 2015 skutecznie wytypował start bessy, a na 2018 przewidywał silniejszą korektę w hossie. Można się spierać czy w 2015 roku była bessa w USA, ja stoję na stanowisku, że była (czytałem niedawno, że przeciętna spółka z indeksu S&P500 straciła wtedy ok. 30%), nie ma natomiast wątpliwości, że na rynku polskim mieliśmy silną bessę, która zjadła blisko 1000 punktów na WIG20.

Dla miesięcznego WIGu nie znalazłem jakiejś magii, pozostajemy w mocy kanału wzrostowego:


Ciekawą analizę znalazłem dla SWIG80_PB:


Nie mam pojęcia kiedy powstała, ale jeśli zauważona wcześniej analogia wygląda sensownie.

A zatem moja strategia nie zmienia się, mimo lokalnych kraszków i wieszczenia armagedonów, wykorzystuję paniki do powiększania pozycji i pozostaję jak:







poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Zapomniane spółki

W poszukiwaniu okazji inwestycyjnych na GPW w stylu "kup i zapomnij" trafiam na coraz bardziej niszowe spółki. Nikłe obroty, trwające latami osuwanie i zdrowo wyglądające wskaźniki fundamentalne. Najprawdopodobniej spadki na nich mają swoje uzasadnienie, wystarczy często zajrzeć na stronę z opiniami o spółce jako pracodawcy i wyłania się smutny obraz polskiego folwarku, w którym pracownik "chłop pańszczyźniany" traktowany jest po chamsku i żałośnie opłacany.

Proponuję powymieniać się pomysłami na takie spółki, które w przypadku poprawy koniunktury, wdrożenia jakichś programów naprawczych czy zwyczajnie napłynięcia większego kapitału na GPW mogłyby odrobić część strat. Nie chodzi tu o wyłowienie perły, tylko otworzenie kilkunastu-kilkudziesięciu niewielkich pozycji na tanich spółkach, którym nie grozi bankructwo.

Moją uwagę przykuły dziś:

- Wojas - trend spadkowy trwa,  kurs zalicza nowe dołki i po 4.50 zacznie to wyglądać ciekawie - czy ktoś analizował spółkę?

- ZPUE -  spółka straciła jakieś 70% od szczytów i wróciła do poziomów z 2011 roku. Nie wygląda szczególnie atrakcyjnie (Altman 4.85), ma duże przychody w stosunku do kapitalizacji i bardzo dużo fundów w akcjonariacie. Warto zakopać tu parę groszy na kilka lat?

- XTB - niedługo będą mieli więcej kasy na koncie, niż kapitalizacji i w sumie nie wiem dlaczego nie rosną - rynek obawia się, że kłamią jak wcześniej Getback, grożą im masowe pozwy w sądach lub mają trupa w szafie jak dzisiejszy BAH? Skusiłem się na pakiecik, nawet większy niż standardowo, choć wcześniej nie dotykałem tej spółki. Może robiliście tu swoje analizy?

- Elbudowa - fundamentalnie wygląda jak okazja X-lecia, a leci jak kamień. Wychodzi fund? Trup w szafie?



czwartek, 2 sierpnia 2018

Nawyki

Temat nawyków gościł na blogu wielokrotnie. Myślałem, że wiem już wystarczająco dużo, by świadomie projektować je w swoim życiu. A jednak w streszczeniach książek i filmikach z Youtube brakuje wielu istotnych informacji. Szykuje się kolejny rozwojowy wpis.


środa, 25 lipca 2018

Przejście do fazy bujania

W kwietniu przedstawiłem pewną koncepcję opartą o zachowanie szerokiego rynku:


Zakładałem wówczas, że dołek bessy ma szansę pojawić się w ciągu 4-7 miesięcy. Obecnie wykres wygląda tak:


Z historycznych analogii widzimy, że największe spadki mogą być już za nami. Od miesiąca intensywnie buduję pozycję akcyjną pod przyszłą hossę. Płynnymi papierami z WIG20 obracam w dwie strony, żeby zoptymalizować wejście. Granie na części portfela akcjami, kontraktami i opcjami nie tylko pozwala zarobić kilka groszy - zapełnia również głód gry i powstrzymuje przed realizacją zysków na akcjach przeznaczonych pod buy&hold. Głównym celem jest zbudowanie portfela by być gotowym na taki scenariusz:


Gwarancji nie ma żadnej, ale scenariusz na rynkach wschodzących nie został zanegowany:


Dopóki rynki wschodzące pozostają w szerokim prostokącie, zakładam że mamy do czynienia z korektą silnego trendu z 2017 roku. Jeżeli big money wykorzystuje ten ruch do akumulacji akcji, mamy szansę na hossę, w której każdy głupek który kupi indeks, zarobi więcej niż zawodowiec nauczony straconą dekadą do ochrony kapitału. Tak było w USA - hedge fundy po każdym rekordzie hossy zabezpieczały się przed spadkami lub polowały na krach, w konsekwencji przegrywając z indeksem.

Podobne cele przyświecały mi, kiedy budowałem pozycję na akcjach w latach 2015-2016. Myślałem, że w 2017 ruszyła już TA hossa. Myliłem się. Po blisko pół roku osuwania się szerokiego rynku zamknąłem pozycję, żeby ratować zyski. Mimo że był to mój najlepszy rok na GPW w życiu, najbardziej cieszy mnie, że realizowałem plan trzymania akcji w hossie i sprzedania ich, kiedy rynek hossę zanegował. Wiele akcji sprzedałem za późno, niektóre zyski zamieniłem w straty, ale byłem zadowolony, ponieważ gdyby to była prawdziwa hossa, spadki okazałyby się korektami, po których kursy wybiłyby nowe szczyty. I wtedy utrzymałbym swoją pozycję.

2018 rok przyniósł solidne spadki i znowu kupuję akcje w bardzo dobrych cenach. Towarzyszy temu powszechny strach, zniechęcenie i wyczekiwanie na spadki w Stanach, które mają pociągnąć za sobą resztę świata. Nie będzie lekko, być może kiedy ruszy już hossa, rynek będzie straszył powtórką z 2017 (sprzedaj póki jest dobry zysk, bo potem akcje wszystko oddadzą). Ale ja mam plan nadrzędny, którego się trzymam.

czwartek, 19 lipca 2018

Orange: czy da się grać na słabym papierze?

Orange (dawniej TPSA) jest dla mnie dziwnym tworem. Od wejścia na GPW 20 lat temu pozostaje w trendzie spadkowym, mimo że ciągle wierzę, że spółka ma fundamenty. Na przykładzie tej spółki chciałbym pokazać moją taktykę gry, ponieważ co zaskakujące, od 10 lat zarabiam na niej niewielkie kwoty.

Moja strategia polega na otwieraniu dziesiątek niewielkich pozycji, które dają mi statystyczną przewagę (częściej płacą, niż tracą). Czasem są to pozycje obliczone na krótki termin (szybkie 5% i w nogi), czasem na tygodnie, a w sprzyjających warunkach (głęboka bessa) kupno tanich akcji na lata. W przypadku Orange zazwyczaj kupowałem akcje na średni termin (kupno dołka w trendzie bocznym i sprzedaż po odbiciu, bo nie wierzyłem w kontynuację wzrostów). Po dramatycznym załamaniu ceny w 2013, kiedy papier zaliczył dwa krachy (16 -> 12, 12 -> 7) zacząłem polować na dołek bessy. Prześledźmy kryteria jakimi się kieruję przy podobnych zakupach:

1. Na początku sprawdzam czy spółka jest w silnym trendzie spadkowym, trwającym dłuższy czas.
Jak najbardziej spełnione.

2. Czy spółce grozi bankructwo, rozwodnienie akcji lub zarząd to oszuści?
Pierwsze i drugie raczej nie, co do trzeciego, to od lat wiadomo, że doją ją Francuzi opłatami za znak towarowy i pożyczki ze spółką matką - i tutaj zaczynam podejrzewać jakąś wyrafinowaną długoterminową grę głównego akcjonariusza.
To daje szanse, że po każdym silnym trendzie spadkowym wystąpi przynajmniej korekta.

3. Czy spółka wykazuje techniczne oznaki formowania lokalnego dna?
Z moich analiz jest już blisko do grubszego odbicia pod wejście na szybkie kilka %:


W okolicach 4.10 widzę szansę na przesilenie.

Obecnie posiadam niewielki pakiet spółki (ok. 1% portfela) ze średnią ok. 5zł. Przy 4.10 będzie to blisko 20% straty na pozycji, ale dla portfela niezauważalnej. Dlatego zamierzam mocno uśrednić pakiet po 4.10 i przy pierwszym odbiciu sprzedać połowę akcji, żeby średnia zeszła. A potem przy każdym spadku odbierać akcje, żeby ponownie wywalić na odbiciu, aż całościowo pozycja zanotuje zysk.

Skoro mam średnią 5zł, to znaczy że poczyniłem pewne założenie - liczyłem, że w kwietniu 2017 Orange zaliczył dołek i zmienił się wieloletni trend na wzrostowy, widziałem 10 zł na celowniku. Jak widać myliłem się. Optymalnie z punktu widzenia gry byłoby sprzedać w takim wypadku cały pakiet z małą stratą (zagrać mentalnego shorta), odebrać niżej i dopiero wtedy liczyć na zarobek z odbicia. Od jakiegoś czasu udaje mi się już stosować ten sposób gry (zostawiam tylko niewielką pozycję kontaktową, żeby śledzić papier), ale na Orange tak nie zrobiłem, bo 20% to zbyt mały zakres ruchu (nigdy nie sprzedasz górki i nie odbierzesz w dołku, jeśli sprzedasz 10% niżej i odbierzesz 10% wyżej, to tak samo wyjdziesz, gdybyś nic nie zrobił).

Co do długoterminowej wartości Orange, straciłem wiarę w hossę na tej spółce. Ponieważ myślę jak większość małych graczy, może to oznaczać, że zbliża się właśnie idealny moment kupna na lata. Ale jeśli ten pociąg odjedzie, to beze mnie, wysiądę na pierwszej stacji, która da mi zysk i zapomnę o papierze do kolejnej silnej fali przeceny, którą spróbuję rozegrać na szybkie 5%.


piątek, 29 czerwca 2018

Kolejne elementy do układanki

Większość polskich indeksów zbliżyła się do istotnych wsparć technicznych. Przeanalizujmy sytuację na sucho:

- w styczniu tego roku WIG pobił rekord wszech czasów, po czym rozpoczęły się spadki,

- spadki zniosły połowę hossy od stycznia 2016:

- i sprowadziły wskaźniki price/book-value, price/earnings do poziomów nie widzianych od 2012 roku:

- dywidendy płacone przez małe spółki były wyższe tylko podczas paniki z początku 2009:


- Indeks Nastroju Inwestorów Indywidualnych spadł na najniższy poziom od początku badań:


- Economic Surprise Index Eurozone ubija dno:


Moja interpretacja: jest źle, będzie lepiej, dlatego kupuję.
Czy to już dno bessy? Nie wiem, dlatego rozpisałem scenariusz na krótki, średni i długi termin. Wolałbym, żeby małe spółki pomieliły się na niskich poziomach jeszcze te pół roku, jak WIG20 w 2016, żebym w spokoju zbudował pozycję, ale giełda to nie koncert życzeń.

środa, 20 czerwca 2018

Już blisko

Dzisiejsze wzrosty na WIG20 wyglądają mi trochę jak podbitka przed brexitowym referendum w 2016 roku. Jeśli ten scenariusz się spełni, powinniśmy na dniach usłyszeć jakiś przerażający news na świecie, na giełdzie wielkie luki i.. business as usual.

Na WIG czekam przy 55 tys.

Na Fw20 2040:


Tam się przyczaiłem na zakupy długo/średnio i krótkoterminowe.

Przydałaby się też ostatnia strzała na USDPLN (3.80), choć tutaj kusi też luka na fibo61.8 3.91:


Emerging markets ETF - również blisko istotnego wsparcia (fibo38.2, szczyt z 2014):


sobota, 9 czerwca 2018

Średnio widzę średniaki



Technicznie w trendzie spadkowym, fundamentalnie wciąż na poziomach szczytów hossy z 2010-2011 i 2013-2014. Lepiej wygląda indeks dywidend:


MWIG40 prezentuje sytuację, z którą zmagamy się od 2012 roku. Doszło wtedy do rozszczepienia korelacji indeksów. Wcześniej hossy i bessy chodziły szerokim strumieniem, indeksy poruszały się synchronicznie. Obecnie zagranica steruje WIG20, polskie TFI/OFE trzymają się na MWIG40, a SWIG80 zachowuje się bardziej jak szeroki rynek, porzucony przez wykrwawioną ulicę.

Synchronizacja wróci wraz z masowym napływem ulicy. Tymczasem naszym zadaniem jest znalezienie okazji w tym galimatiasie. W 2016 okazją był zmasakrowany przez zagranicę WIG20, dzisiaj widzę małe spółki na macie. Wyjście jednego funduszu posiadającego ok. 5% akcji potrafiło spuścić 50% kapitalizacji spółki. Średniaki jeszcze mnie nie interesują. A jeśli oceniam sytuację błędnie? Cóż, najwyżej nie skorzystam z promocji.

wtorek, 5 czerwca 2018

Business as usual

Styczeń 2018:
- WIG lekko poprawia szczyt wszech czasów,
- szeroki rynek od lutego 2017 jest w bessie robi korektę spadków,
- ulica pierwszy raz od wielu miesięcy wpłaca na fundusze akcyjne więcej, niż wypłaca.

Czerwiec 2018:
- WIG spada w strefę wsparć (fibo38.2, szczyt hossy 2015, luka z lutego 2017),
- szeroki rynek pogłębia spadki,
- ulica w depresji, kupowali akcje małych spółek od miesięcy mimo trwającej od ponad roku bessy, a teraz piszą o bessie do 2019.

Wyobraźmy sobie jeden z możliwych scenariuszy. Jest czerwiec 2019, jesteśmy analitykiem z gazety i piszemy o WIGu sprzed roku:

Po 10 latach od ustanowienia szczytu w 2007 roku, WIG pobił wreszcie rekord w styczniu 2018. Następnie wykonał standardową korektę w hossie, która zniosła ok. 40% wzrostów. W tym czasie nastroje inwestorów notowały poziomy nie widziane nawet w czasie paniki 2011 (bankructwo Grecji) oraz paniki 2016 (Brexit):


W tym czasie indeks akcji brytyjskich wspiął się na nowy szczyt. 17-letnia bessa przeszła do historii:


Na tym poziomie Podtwórca załadował akcje WIG20 i zaczął podbierać wyselekcjonowane małe spółki. Jak zawsze bronione przepływami operacyjnymi i dywidendami.



środa, 30 maja 2018

Zasięg dla dużych spółek wypełniony

Plan 2150 zrealizowany:


Do portfela wpadły spółki bronione dywidendami (PZU i Pekao), zmasakrowana energetyka (PGE, Tauron) i oczywiście jak zawsze dziad Orange. Dla PEO widzę poziom docelowy 100zł, ale jakiś hedge na ucieczkę wolę mieć.

Energetyka podoba mi się coraz bardziej, dzisiejsze rekordowe obroty skłaniają mnie do snucia domysłów, że wchodzi większy kapitał:


Styknęłaby mi korekta 50% bessy, oj fajnie by było, pewnie SMA200 by tam wtedy przebiegała.

Do małych spółek wciąż nie mogę się przekonać. Może macie jakieś ciekawe fundamentalnie i mocno przecenione typy?

sobota, 19 maja 2018

Do dna

ETF Poland:

22 tys. przyciąga.


WIG daily - struktura obecnej korekty przypomina w mniejszej skali to co działo się w 2015 przed ostatnią falą spadków:

W razie czego zniesienie połowy hossy wypada na ok. 55 tys. pkt.

Growing countries vs WIG (dzięki makrosfera.net ):

Szybko spada i to dobrze - polskie akcje zazwyczaj nie odstają od światowych i formują dołki w podobnym czasie. Na oko brakuje jeszcze przynajmniej ok. 10 punktów procentowych, żeby poważniej wchodzić z kapitałem.



wtorek, 15 maja 2018

Tauron

Jak gadałem, tak zrobiłem, resztę dopowie rynek. Pozycja na akcjach i kontraktach otworzona, kontraktami będę jak zwykle nieudolnie pogrywał zgarniając jakieś drobniaki, a akcje trzymam min. gdzieś tak do okolic 2.9x. No chyba, że jebnie, dlatego pamiętajcie, że nikogo nie namawiam do zakupu. Zachęcałem jedynie do wstrzymania się z zakupami, od dziś już nie zachęcam do wstrzymywania :)


PS Pozycja na portfelu nie osiągnęła jeszcze 5%, w razie dalszych spadków może dojść do ok. 8%.

Aktualizacja 18.05

Chyba będzie dwója:



Sytuacja na Tauronie przypomina mi Lotosa z 2008/2009 roku, czekam na reko "Tauron wart 0".

wtorek, 1 maja 2018

Rzut oka na wybrane rynki w długim terminie

Japonia:


Na miesięcznym trend wzrostowy.


Emerging Markets ETF:

Wyjście na top wszech czasów, lekka  cofka i szeroki rejon wsparcia. Do 40 tys. przyjmuję scenariusz korekty i akumulacji.


EPOL (ETF Poland):

Jesteśmy już w rejonie wsparcia, możliwe zejście na 50% zniesienia hossy 2017. Mój bazowy scenariusz zakłada przebywanie na tym terenie przez kilka miesięcy/do roku i budowanie długoterminowej pozycji.

PSI20 Portugalia:

Jeden z moich faworytów na najbliższe lata. ETF PGAL w portfelu od roku, na razie bez fajerwerków, ale i tak bije lokaty ;)

Na całym świecie rysują się bycze formacje po wielu latach trendów bocznych i spadkowych. Stracone dekady, 20-lecia, a nawet 30-lecie (Japonia) nie mogą trwać w nieskończoność. Kiedyś przyjdzie dekada lub dwie wzrostu, na którą trzeba być przygotowanym. Szkoda, że UE i nadgorliwy KNF zablokowały nam możliwość inwestowania w tanie ETFy :(


wtorek, 24 kwietnia 2018

Czekanie

Szeroki rynek spada:

Dla trzymających akcje dobra wiadomość jest taka, że według poprzednich analogii największe spadki powinniśmy mieć już za sobą. Dla nie posiadających akcji dobra wiadomość jest taka, że będzie można je kupić taniej. Kiedy? Jeśli analogie zagrają, jest szansa na dołek na szerokim rynku za 4-7 miesięcy. Ale pewnie tak długo nie wyczekam - dobre spółki odbiją szybciej, może niektóre już ustanowiły dno i ruszają do nowej hossy?

WIG_POLAND_MARKET_VALUE / WIG_POLAND_BOOK_VALUE :


Wykres jaki jest każdy widzi. Przed 2007 1.25 byłoby tanio, od 2008 bessy przyzwyczaiły nas do wartości 20% niższych.

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Weekend nad fiordem

Kultywując tradycję comiesięcznych (ultra)maratonów, sobotę i niedzielę spędziłem aktywnie z przyjaciółmi, tym razem w Stavanger w Norwegii. Celem była przygoda, braterstwo i ten widok:




Zapraszam na relację Tomka z wyprawy:

http://runaroundthelake.blogspot.com/2018/04/wyprawa-nad-fiordy-stavanger.html


niedziela, 8 kwietnia 2018

Podsumowanie ankiety i wykresy

Dziękuję za oddane głosy. Dzisiaj nie będę się rozpisywał, myślę że w obecnej sytuacji lepsze efekty da nam wypunktowanie najistotniejszych informacji.

1. Krajowy sentyment:




Dzisiaj już wszyscy wiedzą, że jest bessa. Potwierdza to nawet nasze zaangażowanie w akcje. Również należę do większości, która wytypowała pierwszą odpowiedź (0-20% kapitału w akcjach).

Saldo wpłat i umorzeń do funduszy akcyjnych było w lutym ujemne:

natomiast wpływy do bezpiecznych funduszy gotówkowych i pieniężnych rekordowe.

O bessie piszą grający w oparciu o fundamenty, analizę techniczną oraz cykle i makro (poza jednym blogerem, który zawsze widzi hossę, nawet gdy akcje spadają kilkadziesiąt procent ;)

Gwoli ścisłości należy podkreślić jednak, że 40% czytelników tego bloga zaangażowało w akcje ponad 40% swoich płynnych kapitałów. Szkoda, że nie przeprowadziłem tej ankiety w marcu i październiku 2017, mielibyśmy dane porównawcze. Z pewnością w najbliższych latach powtórzę badanie.

Argument za kupnem akcji.



2. Wyceny krajowych spółek:


Nie jest tanio jak w dołkach poprzednich bess. Zejście na linię trendu wzrostowego sprowadziłoby wyceny w okolice dołków bessy 2015-2016.

Nie jest drogo, ale zejście na drugi poziom możliwe.


3. WIG20USD vs S&P500:


Droga Ameryka, umiarkowanie tania Polska.

Widzę tu długoterminową zmianę trendu premiującą polskie akcje.


4. Światowe indeksy:

Brytyjski UK100 pokazuje co może się zdarzyć, gdy rynek wychodzi z wieloletniej bessy. Po 18 latach, 2 wielkich bessach i męczących konsolidacjach mało kto spodziewa się wieloletnich wzrostów.

MSCI Emerging Markets ETF:

Nowy szczyt po 10 męczących latach. Korekta jak najbardziej wskazana, ale długoterminowo to byczy sygnał. Przypomnę po raz n-ty analogię:


Jeśli uznamy analogię szczyt bańki 2007 na rynkach wschodzących = szczyt bańki na NASDAQ 2000, to wtórna bessa 8 lat później (2015-2016) odpowiada bessie z 2008. A potem wystartowała hossa do niebios...

Argument za mocnymi wzrostami w długim terminie.


Podsumowanie:

Rynek jest skutecznie wyczyszczony z przypadkowych inwestorów. Może krótkoterminowo timing jeszcze nie ten, ale w tym kwartale zamierzam przejść z zaangażowania 0-20% przynajmniej do 21-40%.

Ciągle brakuje mi przysłowiowej kropki nad 'i', powszechnej kapitulacji i scenariuszy przyszłej katastrofy, w które sam zacznę wierzyć. Wojna celna z Chinami wydaje się dobrym scenariuszem do rozgrywania rynków.

Nie piszę o dolarze, wygaszaniu programów płynnościowych czy wspomnianej wojnie celnej, bo gazetowe teorie oparte o nie są zbyt abstrakcyjne. Skoro prawie wszyscy mylili się w sprawie wpływu QE na rynki, dlaczego teraz mieliby odgadnąć jak zachowają się ceny aktywów. Na chłopski rozum ściąganie płynności powinno spuścić powietrze z balona, tylko że na chłopskim rozumowaniu się nie zarabia na giełdzie.

środa, 4 kwietnia 2018

Ankieta

Witam  po świętach. Dzisiaj proszę Was o wybranie opcji, jakie jest Wasze zaangażowanie w akcje i fundusze akcji. Jak zwykle po zebraniu ok. 100 odpowiedzi napiszę swoją interpretację wyników i oparty o nią scenariusz dla akcji.


Moje zaangazowanie w akcje wynosi
 
pollcode.com free polls

środa, 28 marca 2018

Już prawie


WIG

9 luty:
 dzisiaj:

Tauron:


W podsumowania, rozmyślania i aktualizacje pobawię się w święta :)

PS Projekcja dotyczy tylko dużych spółek z WIG20, na małych, średnich i pozostałym szerokim rynku  trzymam się tej analogii:



LinkWithin

Related Posts with Thumbnails