poniedziałek, 29 czerwca 2026

Rynek hiper-selekcji

Stwórzmy wskaźnik "uśredniona roczna stopa zwrotu każdej spółki z GPW" (gpw_mean_roc250). Następnie podzielmy dla każdej daty spółki na 4 kwartyle pod kątem średniej stopy zwrotu: 0-25% najsłabszych, 25-50% słabych, 50-75% przeciętniaków i 75-100% liderzy:


- średni zwrot 25% najsłabszych spółek to -34.7%

- średni zwrot spółek z przedziału 25-50%: -7.7%

- średni zwrot spółek z przedziału 50-75%: +13.5%

- średni zwrot 25% najlepszych spółek: +92.2%

- średni zwrot wszystkich spółek: +16%


Kilka jeszcze ciekawych rzeczy można wyczytać z tego wykresu:

- po 2000 roku tylko 4 hossy przyniosły silne wzrosty: 2003-2005, 2005-2007, 2009-2010 i 2020-2021

- tylko wtedy 25% najsłabszych spółek otarł się o 0% zwrot, a 25% najlepszych rósł ponad 200%

- obecna hossa jest póki co najsłabsza w historii pod kątem rocznych stóp zwrotu, co daje nadzieję na jakieś drgnięcie w górę

- najbardziej pasuje mi tu analogia do 2016 roku, który też był słaby na całej szerokości, ale można było wychwycić kilka mocno rosnących spółek; dopiero pierwszy kwartał 2017 przyniósł wzrosty na szerokim rynku - i zakończył tym hossę..


piątek, 19 czerwca 2026

JSW

 Poprzedni wpis o spekulacji wywołał kilka kontrowersji. Piszemy tu o spółkach, z których większość spada, a potem nagle okazuje się, że coś sprzedałem. Wyjaśnienie jest proste. W obecnej sytuacji szeroki rynek zasadniczo idzie w bok. Załóżmy, że kupujesz 10 spółek, z których po jakimś czasie 3 urosły, 3 spadły, 4 poszły w bok. Naczelna zasada mówi:

Tnij straty, pozwól zyskom rosnąć.

Sprzedajesz zatem te 3, które spadły, dobierasz do 3, które urosły. Ale co się okazuje? Spadkowicze odbili, a spółki, które przed chwilą wygenerowały sygnały kupna - spadły.

Z podobną sytuacją miałem do czynienia kilka razy w tym roku. Zmieniłem zatem podejście - spekuluję pod swingi. Sprzedaję te 3, które urosły, a pozostałe 7 rozpatruję pod falę w górę. Jeżeli któraś rokuje - dobieram. Jak odbija - kasuję niewielki zysk.

Jest to słaba strategia na hossę, ale jedyna, która w tym momencie działa na małych spółkach na GPW. Owszem - jak ktoś kupuje kilka wyselekcjonowanych papierów i skoncentrował pozycję w tym roku  na Creotech, XTB czy Intercars, widzi sytuację zupełnie inaczej. Ja niestety nie trafiłem z koncentracją i musiałem redukować pozycje technicznymi zagrywkami.

Przejdźmy teraz do tytułowego JSW:


1. Spółka ewidentnie nie płaci ani grającym na trend wzrostowy, ani spadkowy. W kwietniu 2025 osiągnęła dno i każdy kolejny zaznaczony dołek przebiegał nieco wyżej od poprzedniego. Mamy też serię wyższych szczytów.

2. Nie jest to jednak klasyczny trend wzrostowy - w najlepszym razie akumulacja. Wskaźnik świece wzrostowe minus spadkowe w ostatnim kwartale notuje cykliczne minima (długie serie spadków przeplatanych rzadkimi wzrostami).

3. Kurs dotarł do zasieków AVWAP wyznaczonych przez poprzednie szczyty.

4. Zasieki są do 42 zł, zatem każde szybsze wybicie w górę na poziomy 28-42 traktuję jako spekulacyjne podbitki i aktywnie redukuję pozycję. Jednocześnie na głębszych wychyleniach w dół uzupełniam bufor.

Tyle z tego, co możemy wyczytać na wykresie. Teraz kilka hipotez:

1. Raczej nie zbankrutuje. Najgorszy scenariusz został odsunięty w czasie.

2. Wysokie ryzyko globalne efektu El Nino, które może wpłynąć na ceny surowców.


Zakładam, że spółka zaskoczy jeszcze wielokrotnie negatywnie, jak i pozytywnie. Jest to spółka spekulacyjna, zatem sygnały kupna pod wybicie poprzedniego szczytu traktuję na niej jako pułapki. Jednocześnie dopóki ustanawia kolejne dołki powyżej poprzednich, traktuję je jako okazje do technicznych wejść.



czwartek, 11 czerwca 2026

Została tylko spekulacja

 Została tylko spekulacja - do takiego wniosku dochodzę po analizie rynku. Dobre spółki dostrzeżone przez rynek są już drogie. Rosną, bo trend jest wzrostowy. Im bardziej rosną, tym więcej ważą. Im więcej ważą, tym więcej akcji trafi do detalu kupującego fundusze.

Kontynuując myśl z poprzedniego wpisu: lata 2022-2024 były łatwe, bo można było bardzo tanio kupić spółki value i samo dojście do ceny godziwej dawało trend wzrostowy na 2 lata. Wraz ze zmianą trendu small/big w 2023 sytuacja się odwróciła. Obecnie niska wycena spółki nie ma przełożenia na jej potencjał do wzrostu, podobnie jak było w latach 2014-2019. Symbolem tej hossy jest dla mnie PCC Exol:


Mimo bardzo mocnych fundamentów spółka zalicza kolejne minima. Wycena jej aktywów (C/Wk) jest już historycznie niska:


Zyski choć niższe, nadal atrakcyjne (C/Z):


źródło: https://www.biznesradar.pl/wskazniki-wartosci-rynkowej/PCC-EXOL


Zbyt późno dostrzegłem tę zmianę rynkową i pozwoliłem wielu zyskom wyparować. Spółki w ramach trendu bocznego podlegają wystrzałom, które w kolejnych miesiącach są gaszone. To frustrujące. 

Dlatego zmieniłem strategię na ten i przyszły rok na rzecz swingów. Zbieram tanio drobnymi pakietami wybrane pozycje i kasuję je, jeśli wpadają w dłuższy rajd w górę. Nie liczę już na złapanie trendu rzędu 300%, który wpływa na portfel. Biorę co rynek daje (20-50%) i poluję na kolejny swing. Niska wycena i bezpieczeństwo fundamentalne daje mi margines bezpieczeństwa. Duże spółki rozgrywam wyłącznie technicznie pod formacje kontynuacji trendu wzrostowego.

W ten sposób duża część portfela pozostaje w sytuacji "napiętej sprężyny". Wiele pozycji dociskanych fundamentalnie w dół. Co jakiś czas któraś sprężyna puszcza i spółka leci mocno w górę. Żadna technika nie przewidzi kiedy spółdzielnia zdecyduje się pchnąć kurs w górę. Dlatego nie można na tych pozycjach się mocno koncentrować, bo fałszywe wybicie często oznacza pół roku zamrażarki.