czwartek, 9 lutego 2012

Yes they can!

Zrobili to jednym szarpnięciem, machnęli 20% w pare tygodni. Panie i panowie, pełen szacun, USA jest największe, najbardziej szalone, nieprzewidywalne i w ogóle wszystko naj. Dzisiaj w pięknym stylu Apple wali w opór 12-letniego klina:


Ten wykres jest tak niesamowity, że aż muszę zapodać go na liniowym:



Co teraz panie? No jak to co? Teraz to 600, 700, 800, 1000 - sky is the limit!

Harmonia dat

W ostatnich czasach pojawił się nowy Graal na rynkach - wyznaczanie ekstremów za pomocą różnych magicznych liczb. Prawdziwy Graal to psychika (przestrzeganie zasad, trzymanie się planu), MM i technika.

Nie wiążę z tą modną ostatnio techniką jakichś nadziei, ale skoro jestem programistą, wrzuciłem jej założenia do skryptu i zacząłem sobie testować, generować histogramy itp. Narzędzie jest obiecujące.

Na razie wklejam wskazania dla WIG20 na luty, zobaczymy jak sprawdzi się w praniu:

2012-02-07    (+1364 from lucas_H in 2008_05_14)
2012-02-14    (+144 from fibo_L in 2011_09_23)
2012-02-17    (+112 from fgold_H in 2011_10_28)
2012-02-24    (+322 from lucas_H in 2011_04_08)
2012-02-24    (+987 from fibo_H in 2009_06_12)
2012-02-26    (+199 from lucas_L in 2011_08_11)
2012-02-28    (+123 from lucas_H in 2011_10_28)
2012-02-28    (+684 from fgold_H in 2010_04_15)

Wskazania powinny mieć wagi, niektóre H i L są tylko ekstremami korekt, inne szczytami i dołkami hossy/bessy.

Ciekawostka.
Pierwsza data (7 luty 2012) i data ją wskazująca (14 maj 2008) :



Nie muszą dodawać, że panika 2008 nigdy nie była w moim scenariuszu na 2012 rok, jednak taki zjazd na 1800-2000 byłby pięknym pokazem. Póki co, niech chociaż zleci na 2328 ;)

wtorek, 7 lutego 2012

Dolar, inne spojrzenie

Śmieciuch przyzwyczaił nas do tego, że notoroczynie zawodzi pokładane w nim nadzieje. Ostatni raz pozycje dolarowe utrzymywałem wczesną jesienią i od tego czasu (jak widzę była to jedna z lepszych decyzji) trzymałem się od zielonego z daleka.

Wiele razy publikowałem bycze wykresy, tym razem wkleję coś innego:


lub:



Analiza krótkoterminowa dawno nie goszczącej na blogu pary EURUSD z targetem 1.35 (fibo38.2 i ema180) :



A może jednak sufit wytrzyma? Skoro ostatnio cięcie ratingów państw Eurolandu wywołało euforię, to może tym razem kłopoty Grecji wywołają wreszcie korektę na rynkach.

Co ciekawe USDPLN zbliża się już do 50% zniesienia całego wzrostu od kwietnia:


USDEUR i USDPLN w kresce tygodniowej nadal są bycze. Doświadczenia ostatnich lat nauczyły mnie, żeby w takich wypadkach po prostu stać z boku. Dolara będę analizował, ale nie widzę na razie sensu zajmowania na nim pozycji.

poniedziałek, 6 lutego 2012

Krachowskaźnik ver. 4

Dziś kontynuacja 2 wykresów, które pojawiły się ostatnio w październiku:
http://podtworca.blogspot.com/2011/10/krachowskaznik-ver-2.html

Co z tą Japonią? Ciągle w bessie, rekordowe straty Sony, Panasonic, Toyota oddaje rynek GM i Volkswagenowi, a tymczasem jen rośnie i rośnie. Czy rynek cały czas delewaruje się z carry trade na jenie? Jeśli tak, dla zakredytowanych we franku jeszcze lata złudnych nadziei.

Ostatni trend umacniania jena trwa już długo - prawie 5 lat. Polujący na szczyt wciąż są rozjeżdżani przez walec a interwencje BOJ tworzą tylko jedno-dwudniowe białe świece. Kurs schodzi od lat klinem, więc zgodnie z AT spodziewamy się gwałtownego wybicia górą, które wreszcie ulży japońskim eksporterom i może przywrócić status jena jako waluty carry trade.

Jak pisałem nie raz, liczę jednak na mocne przyspieszenie pod koniec trendu, które da fałszywy sygnał kontynuacji. Stan wykresów na dziś:




Odpływ kapitału do Japonii poprzedzał mocne fale spadkowe, dlatego śledzę wykres jena, bo realizacja obu wykresów mogłaby "przepowiedzieć" spadki na giełdach i kontynuację bessy, bądź realizację drugiego spadku w formacji W.

czwartek, 2 lutego 2012

Czekamy na katalizator

WIG20 w pięknym stylu dotarł do ważnego poziomu:


Fibo38.2 całej fali spadkowej, EMA200, przegrzany RSI. W tym momencie granie longów uważam za bardzo niebezpieczne. Rynkowi przydałaby się korekta, dlatego otworzyłem krótkie pozycje. Optymalnym poziomem dla mnie byłby spadek w okolice 2240 (połowa ruchu), o mocniejszym spadku na razie nie marzę.

Redukcja przewidziana na poziomie 2300 oraz oczywiście w przypadku dalszych wzrostów. Trzeba wówczas będzie ciąć straty - najważniejsze, że zgodnie z planem ;)

PS 3 luki na WIG20USD:


Realizacja optymalnego scenariusza dla misia to domknięcie drugiej luki.

środa, 1 lutego 2012

Cios przyjdzie znikąd

Na indeksie NASDAQ100 mamy już piątą falę wzrostową. Obserwowany regularnie Apple walczy z linią oporu:


Początkowo zakładałem, że kurs spółki zawróci w okolice 400, co wiązałoby się z dokończeniem impulsu bessy u nas i dłuższym odbiciem w górę. Wówczas Apple miałoby dobić do oporu wielkiego klina na ok. 500$. Plan został zanegowany, odbicie zaczęło się szybciej a Apple ociera się już o 460.

Popatrzmy zatem na ów klin:



Pod koniec trendu często występuje przyspieszenie. Wydaje się, że będzie on wieczny. Być może z czymś takim będziemy mieli wkrótce do czynienia w Stanach na wielu mocnych spółkach. Apple ma już tylko ok. 10% do magicznych 5 stówek. Może wcześniej korekta na 430 (test luki), która pasowałaby do statystycznie spadkowego lutego.

A tymczasem na giełdę wchodzi wkrótce Facebook - czy wskaże on szczyt równie skutecznie jak np. Petrol, LCC czy ostatnio Open Finance?

Fala V to bardzo trudny okres dla graczy. Można wiele zarobić na wzrostach, ale jeszcze szybciej oddać zarobek jak przyjdzie załamanie. Ci, którzy widzą, że wzrosty są farbowane, otwierają krótkie pozycje, tymczasem niepowstrzymany trend wzrostowy wgniata ich w ziemię. Aktualnie szukam różnych krótkoterminowych okazji do zagrań bez nastawiania się na jakikolwiek kierunek główny. Być może urośniemy do 2600, a może spadniemy do 1900 :) Nie wierzę w hossę - w USA na najmocniejszych spółkach jest fala V hossy od 2009 , u nas raczej tylko mocniejsza korekta.