sobota, 3 stycznia 2026

Wydział XX nadaje

 Drodzy Czytelnicy. Niedawno informowałem o wydaniu gry Detektyw Malinowski, do której napisałem scenariusz i zagrałem główną postać. Sprzedaż na razie leży, a ja też nie przykładałem wagi do niej, bo.. nie byłem pewien jak gra zostanie przyjęta. Gdyby gra okazała się gniotem, wolałbym, żeby jak najmniej osób z nią obcowała.

Tyle, że zaczęły do nas spływać opinie od testerów i przyjaciół, którym wysłaliśmy klucze. I wszyscy mówili mniej więcej to samo: historia tak ich wciągnęła, że grali do końca. Nawet kiedy planowali tylko zobaczyć co to jest i odstawić albo zainstalowali, bo o to poprosiliśmy, wracali, żeby poznać odpowiedź na pytanie: jak to się wszystko skończy?


Gra to książkowa interaktywna opowieść, do której rozwiązania musiałem przyswoić teorie kryształów czasu, trzech sił Wszechświata i paradoksów czasowych. Znajdziecie tu echa miasteczka Twin Peaks,  komiksów Thorgal, prozy Lovecrafta, zatopione w noirowych klimatach.

Dlatego teraz mogę z czystym sercem zaproponować wam deal: jeśli kupicie Detektywa Malinowskiego lub pakiet z Rosemary's Fate, z którą to grą stanowi zamkniętą całość, otrzymacie ebooka lub audiobooka Tożsamość Gracza - Jak przetrwać na rynku.

Dlaczego warto?

1. Gra jest obecnie w promocji po 29.89 zł. W pakiecie tylko za 32.93!

2. Cena ebooka i audiobooka Tożsamość Gracza wynosiła 59 zł. Nawet jeśli nie interesuje was gra, możecie nabyć książkę w wybranym formacie cyfrowym za połowę ceny.

3. Jeżeli cenicie moje pisanie, odnajdujecie w nim wartość, znajdziecie ją też w Malinowskim. Fabuła jest wielowarstwowa, inspirowana prawdziwym miejscem i jego tragiczną historią, choć przeniesioną w fantastyczne uniwersum.

4. Jeżeli nie czytaliście/słuchaliście Tożsamości Gracza, warto mieć tą pozycję w kolekcji. Sam wracam do niej regularnie po trudniejszych rynkowych przejściach, ponieważ dotyka tego, co najistotniejsze w inwestowaniu: jak przetrwać w długim terminie. Ostatecznie historię opowiadają ci, którzy przetrwali, doczekali zwycięstwa, a nie ci, którzy mieli wielkie momenty i równie spektakularne upadki.

W Tożsamości zamieściłem modele myślenia na różnych poziomach kompetencji, które pomagają wyjść poza ograniczenia lub przynajmniej zdefiniować punkt zaczepienia, do którego można dążyć kiedy utknęliśmy i wydaje się, że nie pokonamy swoich ograniczeń. Skupiam się na tym, co się nie zmienia, co jest prawdziwym Graalem, a nie za czym goni tłum zwodzony wciąż nowymi narracjami.

Przeczytaj fragment:

https://podtworca.blogspot.com/2023/04/ewolucja-gracza.html

lub posłuchaj:

https://youtu.be/Dhca7UwB-Zk

W świecie spekulacji tylko jedno jest trwałe:
ludzka skłonność do przegrywania

Zasady są proste:

1. Kupujesz grę na Steamie:

https://store.steampowered.com/app/2334690/Detective_Malinowski_The_Truth_Will_Be_Revealed/

2. Wysyłasz na adventuresity@gmail.com mail z informacją co wybierasz: ebook lub audiobook Tożsamość Gracza - Jak przetrwać na rynku.

Jeśli zagrasz w Malinę przynajmniej 15 minut i napiszesz w tym mailu swoje uwagi lub recenzję, wyślę link do ebooka i audiobooka. Bardzo zależy mi na informacji zwrotnej - co czułe(a)ś grając.

3. W odpowiedzi na maila wysyłam link do ebooka i/lub audiobooka.


Jednocześnie zobowiązuję się, że jeśli sprzeda się 1000 sztuk Detektywa Malinowskiego, dokończę książkę Tożsamość Gracza - Jak zbudować system inwestycyjny.


25 komentarzy:

  1. Jest jeszcze szansa na zgarnięcie papierowej wersji Tożsamości Gracza? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej niewielka, bo zszedł cały nakład zawrotne 200 sztuk i dla mnie to tylko koszty.

      Usuń
    2. Ciekawe że tak mało bo ja bym wolał jednak papierową książkę i myślę że sporo ludzi też

      Usuń
    3. Problemem jest kolportaż: abonament za serwis sprzedający i stany magazynowe to był koszt ok. 350 zł brutto miesięcznie. Jeszcze księgowość kasowała mnie 7 zł od faktury :) Więc jak tylko w grudniu zeszły ostatnie książki, zamknąłem wszystko i koniec przygody.

      Usuń
  2. Próbowałeś pogadać z Audioteką, czy nie wrzuciłaby Twojej książki na półkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wtedy nikt nie kupi mojej gry, żeby posłuchać audiobooka :)

      Usuń
    2. Daj spokój, nie każ płacić w książce za grę. Uderz do Zawód Inwestor, jak chłopak się zainteresuje, to może Ci sprzeda ze 100 albo tysiąc audiobooków/ebooków.
      Ciągle czekam na kolejną część np. pod tytułem "Tożsamość gracza - jak żyć z giełdy".

      Usuń
    3. Książka to było jednorazowe ujście potrzeby przelania tego, co się nauczyłem. Nie chcę jej sprzedawać przez pośredników, bo nie oszukujmy się: w tej branży jak ktoś sprzedaje książki, szkolenia, to niemal wyłącznie początkującym. Żyją z ich marzeń, ale w końcu 80% i tak traci. Moja książka jest dla tych, którzy już przetrwali kilka lat na rynku i chcą na nim zostać, nawet jeśli mają straty.

      Sprzedałem tyle egzemplarzy, żeby nie dokładać do tego, nauczyć się kolportażu, księgowości itd. I to się spełniło. Więcej nie trzeba. Nie chcę być kojarzony ze sprzedażą poradników inwestycyjnych. Gdybym napisał książkę o zdrowych nawykach, drodze do spełnienia czy zdrowia, to bym jak najbardziej cisnął na sprzedaż, bo z nich korzystają najbardziej początkujący. Stąd zresztą popularność tych wszystkich keto-świrów: ludzie przestają jeść wysoko przetworzoną żywność, dają odpocząć układowi trawiennemu podczas postów i myślą, że to zasługa mięsa.

      Ale na to przyjdzie czas. W tym momencie zależy mi na zaczepieniu się na rynku audio-produktów, w które wierzę, bo sam korzystam.

      Usuń
    4. Sądzę, że się mylisz. Początkujący zwykle żegnają się z inwestowaniem zanim kupią drugą książkę. Ja łykam wszystko co znajdę w formie audiobooka i ciągle mi mało. Szukam ciekawych historii związanych z inwestowaniem i tu Tożsamość gracza jak najbardziej się sprawdza.

      Usuń
    5. Bo to naprawdę dobra książka ;) Jak już będę miał nadmiar kasy, zajmę się publikowaniem pro bono.

      Usuń
    6. hej mogę gdzieś poczytać o ty wątku? D.

      Usuń
    7. Stąd zresztą popularność tych wszystkich keto-świrów: ludzie przestają jeść wysoko przetworzoną żywność, dają odpocząć układowi trawiennemu podczas postów i myślą, że to zasługa mięsa.
      hej mogę gdzieś poczytać o ty wątku? D.

      Usuń
    8. Tutaj się odniosłem:
      https://podtworca.blogspot.com/2024/09/keto-iluzja.html

      Usuń
    9. dzięki D.

      Usuń
  3. Nie to żebym się znał, ale jeśli pierwsze recenzje są pozytywne, to czemu nie zainwestować nieco grosza w promocję i marketing. Już sama koncepcja gry dźwiękowej to niezła ciekawostka, która zainteresuje jeśli dotrze do większej liczby ludzi. Oczywiście należałoby posłużyć się profesjonalnymi rozwiązaniami lub choćby jakimiś youtuberami / influencerami. I nawet nie po to, żeby z'cashować ten tytuł, a otworzyć się na kontynuację w drodze do zostania flagowym studiem gier dźwiękowych w przyszłości.

    P.S. Nie gram w gry (poza szachami) i nie znam się kompletnie, ot takie dywagacje w odpowiedzi na wpis.
    P.S. 2 Fajnie byłoby zobaczyć Tożsamość gracza 2.
    Pozdrawiam
    Zbig

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieliśmy youtuberów i szersze zainteresowanie przy poprzednim tytule. Dostaliśmy nawet bezinteresowną pomoc serwisów gamingowych, które również uważały to za ciekawy pomysł. Ale nie sprawdziło się: na youtubie gra wygląda słabo, widzisz głównie czarny ekran i prowadzącego w małym okienku, który musi się wysilać, żeby zainteresować widzów. Ten tort przypadnie temu, kto wymyśli jak zaprezentować wrażenia z gry, której nie da się oglądać, żeby ludzie chcieli też je przeżyć.

      Tożsamość 2 pewnie w końcu napiszę, bo szkoda mi tylu fajnych pomysłów, które siedzą w szufladzie. W sumie jak tak myślę, to byłby z niej fajny edukacyjny gamebook :)

      Usuń
    2. No to zamiast YT celem powinno być Spotify :) Oczywiście łatwo mówić...
      Pozdrawiam
      Zbig

      Usuń
    3. Problem polega też na tym, że czytelnicy bloga czy X są zupełnie inną publiką od tej zainteresowanej grami. Gry dźwiękowe wydają się najprostszym konceptem z racji powiązania z audiobookami.

      Wyzwaniem zatem jest: czy jest taka apka dźwiękowa, z której skorzystaliby czytelnicy bloga. Głównie dojrzali inwestorzy/gracze bądź czytający bloga ze względu na tematy rozwojowo-zdrowotne. Mam kilka pomysłów na apki inwestycyjne, ale potrzebowałbym kapitał zewnętrzny, głównie z powodu dostępu do danych rynkowych i serwerowych. Już nie chcę inwestować własnych środków.

      Usuń
    4. Ja czytam w czasie jazdy lub do snu. A Wy?

      Usuń
    5. Witam. Ja też lubię poczytać, ale w czasie jazdy to jeszcze nie umiem. Pozdrawiam. :) Seba

      Usuń
    6. Bo to trzeba czytać uszami. Oczy zostawiam do gier komputerowych Niestety ta detektywistyczna gra Dedka nie trafia w moje gusta. Ale już audiobook Tożsamość gracza jak najbardziej.

      Usuń
  4. Dedi, zawsze musisz wszystko robić po swojemu. Kto to widział, żeby grę promować za pomocą ebuka inwestycyjnego?

    OdpowiedzUsuń
  5. Spóźniłem się na promocję ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była standardowa świąteczna zniżka. Jakby co, to jest -50% w pakiecie, wychodzi taniej za 2 gry niż za jedną i jest już ustawione, że jak masz RF, to nalicza zniżkę dla Maliny, więc wychodzi jakieś 22 zł.

      Usuń

W ramach eksperymentu wyłączam moderację komentarzy.

Zasady komentowania:
- żadnego spamu i reklam (także linków do serwisów w nazwie użytkownika),
- komentarze obraźliwe będą usuwane,
- proszę o zachowanie kultury i brak kłótni; różnice zdań należy wyrażać poprzez dyskusję wspartą argumentami.

Podtwórca