piątek, 14 listopada 2008

Porównywanie się

Jest takie ciekawe powiedzenie, że człowiek z milionem jest szczęśliwy wśród ludzi z setką tysięcy i nieszczęśliwy pośród ludzi z dwoma milionami. Kiedy studiowałem na uczelni technicznej, około czwartego roku większość ludzi rozpoczynała pracę. Ktoś poszedł, opowiadał z zacięciem jak jest super, zrobił imprezkę z pierwszej wypłaty i reszta też tak chciała. Sam się już nudziłem trochę studiami, przestałem grać, nauczyłem się Linuxa, potrzebowałem stabilizacji finansowej, więc jako jeden z pierwszych poszedłem do pracy. Z czasem niepracujący zostali w mniejszości i wielu z nich czuło z tego powodu dyskomfort.

Za jedną z większych wartości uzyskanych dzięki założeniu firmy, uważam uwolnienie się od porównywania do innych. Przez pare lat od tamtych wydarzeń, głównym tematem rozmów w naszej studenckiej grupie były kwestie związane z pracą. Ktoś awansował, ktoś zmienił na lepszą, inny nie chciał być gorszy i szukał lepszej posady. Dość szybko wypadłem z tego trybu, bo uznałem, że etat nie jest moim przeznaczeniem. Odszedłem z pracy i zaoszczędzony kapitał przeznaczyłem na rozruch firmy. Minęły 3 lata, o pracy już prawie nie rozmawiamy (teraz chodliwy temat to mieszkania i dzieci :) .

Choć moja średnia zarobków za czas prowadzenia firmy jest bardzo niska (dobre tyle, że co rok wyższa), nie mogę sobie pozwolić na kredyt na mieszkanie, uważam że podjąłem dobrą decyzję. Żyję w warunkach bytowych, o jakich 20 lat temu 90% Polaków mogło tylko pomarzyć. Kwestia zdobycia balerona czy pralki, sprowadza się do odwiedzenia sklepu a nie zapisów na kolejkę i pilnowania czy ktoś się w nią nie wpycha. Dziwię się, że tak niewielu ludzi dostrzega te zalety - martwią się, że nie byli w Egipcie, bo znajomi przysłali piękne fotki albo że ich samochód jest najstarszy na parkingu.

Nie warto marnować czasu na jałowe porównania z innymi, tym bardziej nie ma sensu przejmować się, że oni już coś mają, a ja nie. Buduj swoje cele pod kątem tego, co ty chcesz osiągnąć a nie tego, co osiągnęli inni. Następnym razem opiszę kilka dróg do uświadomienia sobie swoich prawdziwych pragnień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Ze względu na ataki spamerskie musiałem wprowadzić moderację, ale postaram się przeczytać go i odpisać jak najszybciej.

Pozdrawiam,
podtworca

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails