wtorek, 30 grudnia 2025

Podsumowanie giełdowe 2025 i plan 2026

Podsumowanie 2025


Gdyby nie wynik WIG/WIG20, uznałbym mijający rok za udany. Gdyby nie KGHM, uznałbym rok za słaby. W 2025 grałem początkowo pod bessę typu W. Później skapitulowałem wobec siły indeksów i zacząłem grać pod hossę sekularną, którą wyznaczają kolejne rekordy WIG.

To wprowadzało wielokrotnie mętlik, bo raz piszę o rynku byka, raz o bessie cyklicznej. Na potrzeby wpisu powtórzę: nie ma sprzeczności w byciu w hossie na głównych indeksach i jednocześnie w bessie cyklicznej na szerokim rynku. W świecie psutego pieniądza kapitał krąży po świecie i podnosi różne aktywa, czego doświadczamy na naszym rynku. W tym samym czasie spółki zbyt małe, żeby zainteresować zagranicę, osuwały się zgodnie z projekcją podwójnego dna (nieważony indeks Stooq wszystkich spółek z GPW):


2025 był zatem rokiem dużych spółek. A że moja strategia nastawia się na szukanie niedowartościowanych długoterminowych pewniaków, od których roi się wśród małych i mikro-spółek, skorzystałem tylko połowicznie. Nie narzekam jednak, bo portfel był bardzo stabilny (maksymalne obsunięcie podczas kwietniowego kraszku wyniosło 5% od szczytu).

Pozytywnie oceniam również siłę portfela po październiku. Podczas gdy małe spółki się osuwały, portfel bił rekordy. To jest dla mnie cenna przesłanka, uprawdopodabniająca scenariusz hossy na szerokim rynku w 2026: zgodnie z zasadą, że pierwsze dno (grudzień 2024) robi cały rynek, a wtórne dno tylko słabsze spółki, podczas gdy przyszli liderzy nie chcą spadać bądź robią nowe szczyty.


Plan 2026


Zacznijmy od lektury zeszłorocznego wpisu, ponieważ zawiera wciąż aktualne tezy, które determinują zachowanie rynków w najbliższych latach: wojna dwóch bloków o nowy układ sił.

https://podtworca.blogspot.com/2024/12/podsumowanie-giedy-2024-i-plan-2025.html

Kluczowe punkty dlaczego nie wierzę w pokój z Rosją (dopóki Chiny trzymają ich przy życiu) nie zmieniły się, więc mogę przekleić dokładny tekst z 2024:

Kiedy trwa wojna, drożeją surowce. Zwaśnione strony zamykają granice, blokują szlaki komunikacyjne, uderzają w strategiczne elementy systemu gospodarczego. Wszystko to powoli się rozkręca. Zaczyna się od ceł, sankcji na wybrane produkty. Piraci blokują szlaki morskie, wybuchają gazociągi, statki przecinają kable komunikacyjne. Metodą wet za wet strony zginają gałąź, licząc że ta nie pęknie, doprowadzając do pełnoskalowego konfliktu.

Świat czeka na pokój w 2025. Ale czy może być pokój z Rosją? Rosja jest już bankrutem. Ktoś musi uratować ich gospodarkę przed implozją. Albo zrobią to Chiny, albo Zachód. Wzięcie na barki Rosji oznacza uczynienie z niej państwa frontowego. Po co inaczej pozwolić im odbudować gospodarkę? Pierwsze co zrobią, to odtworzą arsenały. Rosja jest nieprzewidywalna, po co miałbyś odbudować im armię, jeśli zaraz może skierować ją przeciwko tobie? Strona, która dźwignie Rosję, rzuci ją przeciwko drugiej. Na razie Rosja trwa dzięki dostawom z Chin i służy ich interesom. Kupuje Chinom czas na produkcję floty, lotnictwa, schronów, rakiet, milionów dronów.

Optymiści liczą, że konflikt przerodzi się najwyżej w drugą Zimną Wojnę. Obawiam się, że to myślenie życzeniowe. Zimna Wojna nie przerodziła się w pełnoskalowe starcie, ponieważ NATO wiedziało, że ZSRR blefuje. ZSRR nie mógł zaatakować Zachodu, bo na każdą rakietę, którą skierowałby w USA, spadłoby na nich 10 rakiet amerykańskich. Dlatego dużo straszył i krzyczał, ale nic nie mógł zrobić - podobnie jak teraz Putin. Chiny są natomiast zagadką. Siedzą cicho, zbroją się i produkują. Przepłacają za know-how, a jak nie mogą go kupić, kradną. 


Zaraz, zaraz - ktoś powie. - Przecież surowce jako klasa spadały w 2025. Tylko kruszce realnie dały zarobić. I to jest zgodne z mapą na ten cykl:

https://podtworca.blogspot.com/2025/03/lato-kondratiewa.html

https://podtworca.blogspot.com/2025/09/czterej-jezdzcy-inflacji.html


Założenia patrząc globalnie:

1. Po fazie kruszców przyjdzie fala zamówień na materiały przemysłowe (drugi jeździec).

2. Gdzieś w 2026 spodziewam się również dołka na ropie, pod który mam przygotowaną listę spółek (trzeci jeździec).

3. Indeksy są już wygrzane, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wygenerować jakiś kraszek jak w kwietniu. Po nim rotacja z "przeludnionych" NVIDII do innych branż.

4. Ostatni (w 2025) będą pierwszymi (w 2026).

5. Eskalacja wojny USA-Chiny. Tematowi poświęcę osobny wpis.

6. Na polskim rynku pojawi się przynajmniej jedna szeroka fala wzrostowa, na której będzie można zarobić na śmieciuchach.


Niepewność jest wysoka i nie mam jakiejś mapy, do której bym się szczególnie przywiązywał. W 2024 projekcje z 2023 spracowały idealnie, w tym roku zeszłoroczne projekcje się kompletnie rozjechały.

W listopadzie, we wpisie Czas łowów przedstawiłem projekcję hossy na bazie szerokości rynku (odsetek spółek powyżej średnich 50 i 200-dniowych). Wykres wygląda obecnie tak:


Pozostaje również wspomnieć o analogii bessy cyklicznej 2004-2005, która najbardziej pasuje do tej z 2024-2025:


Pomijając raczej nieosiągalny poziom wzrostu, rzuca się w oczy podobny timing końca hossy cyklicznej: przełom lipca/sierpnia 2027.


Jak zatem widzicie pozostaję bykiem. 


PS 

2025 był dla mnie przełomowym rokiem dzięki AI. Zawsze byłem Januszem biznesu, który budował browar, żeby napić się piwa. Googlowanie rozwiązań i studiowanie dokumentacji było jednak mocno nieefektywne. AI zmienia wszystko. Napisałem z nim własny Trading View (PCS - Podtwórca Charting System - wykresy na blogu i X z ostatnich miesięcy), Gurufocus, systemy portfelowe, skanery rynku. Takich jak ja są na świecie miliony. Jak to wpłynie na efektywność rynku?


25 komentarzy:

  1. Hej,
    Piszesz, że masz przygotowaną listę spółek do kupienia w dołku ropy.
    Pochwalisz się, jakie konkretnie spółki masz na myśli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam swoje skrzywienie inwestycyjne, które sprawia, że bardzo rzadko trafiam te najbardziej rosnące, więc nie ma sensu, żebym tu pisał. Jak cały segment będzie rósł, to na wszystkim da się zarobić.

      Usuń
    2. Tombo ,bardzo mi sie podoba twoja strategia ,pamietam jakie spolki masx w portfelu jp.kruka,asseccopol,pzu i cdr wiecej nie pamietam ,ja wrzucilem sobie Orlen z poczatkiem roku tak na 10 lat zakup w ok50zl(dywidendy).Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Jeszcze DOM, BDX, KTY, BHW, TXT. Najbliższe lata to będzie test dla portfela. Zaczynam się zastanawiam, czy te spółki przetrwają jeszcze dekadę a może dwie? I czy są w stanie generować godziwe stopy zwrotu? Przez najbliższe 5 lat CDR powinien ciągnąć ten wóz. A co będzie dalej - same dywidendy i stagnacja na kursach? Teraz, jak czytam w jakie spółki ludzie inwestują mój portfel wygląda bardzo boomersko. I gdybym obecnie był w trakcie budowy portfela raczej znalazłoby się w nim miejsce dla Synecticów, Digital Net, Cyber Fo, Benefitów, Elektrotimów czy innych Mobruków. Choć nie wiem, czy zdecydowałbym się na tak małe spółki. Prawdę mówiąc BDX, KRU, DOM, ACP, CDR to dalej liderzy branż. I wybrałbym je ponownie korzystając z najbliższego krachu na rynkach.

      Usuń
    4. No i super przestawiam sie na longterm ,zmi3nilem telefon wiec pisze jako anonimowy moze sie domyslasz pisalem pod nickiem gieldowox :)nic z innych rynkow noe wrzusasz ja postawilem na inposta,i trzymam diagnostyke na long.

      Usuń
    5. Ja gieldowoxa pamiętam - Dino jak wino :) InPosta też zbieram, zachował się jak lubię: rosną fundamenty, skalują biznes, a cykl dał 50% przecenę.

      Usuń
    6. Tak jest dedek ,dino dalej mam :)jest teraz tanie jak wino:)i bede zbieral na spadkach jezeli bedą ,cierpliwosć to klucz ,pare amerykanskich firm plus etfy na surowce i jakies kopalnie ,aby do przodu pozdrawiam i szczesliwego nowego roku2026:)życze.

      Usuń
  2. Dedek, a nie masz jakichś spółek, w których rozwój i przyszłość tak po prostu wierzysz i trzymasz je na długie lata czy wręcz dziesięciolecia, nie przejmując się tymi cyklami, które analizujesz na blogu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie mam. Najdłużej trzymałem XTB, najstarsze pakiety 6 lat. Obecnie mam w portfelu Kino Polska od listopada 2023, ale to nie jest spółka, w którą wierzę w długim terminie.

      Jeżeli wejdziemy w reżim inflacyjny jak w latach 70-tych, to strategie indeksowe oparte o wieloletnie trendy na spółkach rosnących od średnich do mega wycen, będą bardzo ryzykowne. Quality stocks porównuję do Nifty Fifty z lat 60/70. W środowisku inflacyjnym kwitły strategie value, rotacyjne. Indeksy szły w bok przez 10 lat. To była masakra trend followerów. Taki ruch boczny może się zacząć po 2027. Wtedy zaczyna się już w USA okno na głębsze i dłuższe bessy.

      Usuń
    2. Czytam Twój blog bo jest po prostu ciekawy, jednak inwestuję w zupełnie inny sposób. Staram się wybierać spółki z długoletnimi perspektywami. Zwykle analiza zajmuje mi kilka lat ale jak już kupię, nie wykonuję żadnych ruchów. Zgarniam dywidendy i śledzę Xirr dla całego portfela. Najstarsza siedzi w portfelu 16 lat, kolejna 14, kolejne dwie 6 lat - w sumie 9 spółek. Stratę obecnie mam na jednej, na dwóch kolejnych Xirr między 10 a 20 %, reszta powyżej 20%. Do Xirr z całego portfela doliczam jeszcze stratę na kilku spółkach z okresu 2009-2011, kiedy raczkowałem na giełdzie (GANT i IDM SA). Straciłem wtedy połowę kapitału, jednak wyłuskane w tym czasie 2 perełki ustawiły mi portfel na całe lata. Ostatnich zakupów dokonałem 2,5 roku temu i raczej nie planuję kolejnych. Zastanawiam się tylko ostatnio, czy wszystkie moje spółki przetrwają kolejne 10 lat? Z doświadczenia wiem, że nie uda mi się zawczasu sprzedać akcji firmy, gdy będzie chyliła się ku upadkowi i raczej będę trzymał pozycję do wyzerowania. Ostatecznie spodziewam się, że rentowność bieżąca mojego portfela spadnie za 7-10 lat do max. 10 %, co jednak mam nadzieję, że mnie zadowoli.

      Usuń
    3. Pamiętam Twoją strategię i bardzo szanuję. Przypomina późnego Buffeta, gdzie stawia się na quality. Moja bardziej przypomina wczesnego Buffeta, gdzie szukam 'cigar butt', choć nawet nie zbliżam się do jego wyników z tamtych czasów. Jestem niestety przymuszony do restrykcyjnego pilnowania "pewnych" zysków i unikania większego ryzyka, żeby zagrać o wyższe stawki kosztem zwiększonego obsunięcia, ponieważ od kilku lat muszę wyciągać z kapitału kasę na życie. Sporo zainwestowałem w biznes, który nie wypalił, przy nim giełda to ostoja spokoju :)

      Usuń
    4. I tu jest właśnie klucz. Inwestorzy są w różnym wieku, w różnej sytuacji materialnej. Jedni mają firmy które dają stabilne, regularne przychody a może tylko raz na parę lat wpadnie im grubsza forsa. Inni inwestują nadwyżki z pensji, jeszcze inni muszą zadysponować spadkiem. Gdy ci ludzie, w tak różnych sytuacjach życiowych piszą komentarze i wchodzą ze sobą w dyskusję, powstaje chaos. A powinniśmy bardzo różnić się strategiami, dopasowanymi do indywidualnych możliwości.
      Trzymam kciuki, żeby udała Ci się trudna sztuka zarabiania na giełdzie pod presją konieczności pokrycia z zysków bieżących kosztów życia.

      Usuń
    5. Witam. Dedek bardzo dziękuję, że prowadzisz bloga i że dzielisz się swoją wiedzą, doświadczeniami i pomysłami inwestycyjnymi. Myślę, że jest to miejsce gdzie, można poszerzyć swoje horyzonty, nie tylko giełdowe. Bardzo dziękuję również innym kolegom za ciekawe wpisy i dyskusje. Myślę że bardzo dużo się nauczyłem czytając i analizując wasze komentarze. Muszę przyznać, że jest to dla mnie naprawdę ważne miejsce, gdzie chętnie wracam. Jak napisał Tombo każdy z nas jest innym inwestorem, każdy wywodzi się z innego środowiska i ma inne doświadczenia. Każdy z nas ma inne cele i warsztat inwestycyjny. Jednak dobrze jest poznawać różne punkty widzenia, strategie i podejścia. Dobrze porównywać je ze swoim wyobrażeniem świata i swoimi przekonaniami, żeby lepiej rozumieć świat i siebie i być przez to lepszym "graczem". Życzę powodzenia w Nowym Roku.

      Usuń
    6. Dzięki. Zaczyna się 18-sty rok prowadzenia bloga. Cała epoka w tym szalonym świecie rewolucji technologicznej. Pisanie pozwala jakoś to wszystko sobie ułożyć. Cieszę się, że wciąż znajdują się osoby, które tu zaglądają porozmawiać. Powodzenia i Tobie.

      PS dla udzielających się polecam założenie jakiegoś profilu. Bardzo to ułatwia rozmowę.

      Usuń
  3. hej czy ktos obecnie zbiera etf dywidenda plus lub etf cash ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepszego w nowym roku. Z dedykacją dla ciebie jako że jesteś we właściwym wieku poniższy film, nie zwracaj uwagi na prowadzącego tylko na gościa i wykład ;-)

    https://m.youtube.com/watch?v=umC71oHgjeU

    OdpowiedzUsuń
  5. macie jakieś typy na 2026? pozdr Darek

    OdpowiedzUsuń
  6. Dedek co Ty na to? https://www.gregtheanalyst.com/?p=12800

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny wpis. Mam też kilka podobnych analiz i patrzę podobnie (stąd był cykl Depresja 2025). Tylko to zajmuje trochę więcej czasu, ale już w 2026 w ramach cyklu prezydenckiego (nie tego, na który wszyscy patrzą) powinniśmy mieć pierwsze strząśnięcie. Bessa w złocie już rozpoczęta, natomiast w usd to zajmie trochę więcej czasu - tutaj będę publikował cykl:
      https://x.com/podtworca/status/2007059764262703371

      Usuń
  7. Greg jest wiecznym niedźwiedziem, wcześniej pisał na blogu trading forgiving Tomka Treli, potem się obraził i odpalił twitera. Bloga nie znałem. Od 2018 szortował pòłprzewodniki@ TESLA , taka tam pisaninina. Gdyby to robił realnymi $ już dawno byłby bankrutem. Pod to co pisze nie da się inwestować. Modny na tt był Henrik Zeberg, od 2 lat zaklina besse. Kiedyś trafią, zwała w końcu będzie. Ale jak długo będzie trwała? Ilość kapitału na rynku jest gigantyczna, gdzieś musi przepłynąć. Wierzycie w trwały kryzys, depresje wieloletnią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dobrze wiedzieć. Ja wierzę w rozwój ludzkości w długim terminie. Natomiast cykle finansowo-gospodarcze to co innego. Nie trzeba być geniuszem, żeby przewidzieć, że amerykańskie wyceny są nie do utrzymania bez rozwadniania pieniądza, skupu własnego długu albo że polska gospodarka się posypie, kiedy pokolenie wyżu 80 będzie się kierować na emeryturę. Cykle działają, tylko timing jest kluczowy - dlatego nie kłócę się z rynkiem i jeśli np. w Polsce daje szanse na nową wielką hossę (zakładałem, że 2022-2024 będzie taka, ale okazała się bardzo wąska), to gram Polskę i zawieszam na kołku depresję 2025. Mam też głęboką nadzieję, że system się dostosowuje i wymyśli receptę, z których sam co nieco dopisuję opierając się o historię, teorie gier, psychologię.

      Usuń
  8. Dedek dziś Jsw opublikowało komunikat że kasy z rezerwy wystarczy do lutego a później bankructwo ? , pseudo związkowcy nadal nie chcą iść na jakiś rozsądny kompromis . Kopalnie w pl z zasady nie bankrutują ale....jest wiele niewiadomych . Jak przewidujesz rozwój sytuacji w odniesieniu do kursu akcji ? Tomek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie spóźnione działania ministra. Już dawno powinna być sanacja, zawieszenie przywilejów i umożliwienie zwolnień, to spółka w ogóle nie wpadłaby w tarapaty. Wciąż to jedyne realnie naprawcze działanie. Jeśli wejdzie, spółka dostanie pomoc finansową.

      Usuń

W ramach eksperymentu wyłączam moderację komentarzy.

Zasady komentowania:
- żadnego spamu i reklam (także linków do serwisów w nazwie użytkownika),
- komentarze obraźliwe będą usuwane,
- proszę o zachowanie kultury i brak kłótni; różnice zdań należy wyrażać poprzez dyskusję wspartą argumentami.

Podtwórca